Na naszych oczach odbywa się gwałtowny zjazd w dół. Po równi coraz bardziej pochyłej.
Transatlantyk
W telewizyjnym kanale Kultura pokazano niedawno inscenizację słynnej powieści Gombrowicza. Opisał w niej składającą się z megalomanii i kompleksów niższości, z samochwalstwa i samoponiżania, z pozornych działań i potępieńczych swarów - obolałą polskość. Opisał ją językiem niezrównanym, jakąś staropolską nowomową pełną groteskowego patosu i przyziemnej trywialności.
"Transatlantyk" powstał przeszło pół wieku temu, a spektakl pochodzi sprzed kilkunastu lat. A ja bez przerwy miałam wrażenie, że to się dzieje tu i teraz, że rozpoznaję poszczególne wątki i osoby. Były minister edukacji chciał Gombrowicza wykreślić ze spisu lektur; może uznał, że przeglądanie się w lustrze okaże się zbyt nieprzyjemne?
Kartka z kalendarza
Właśnie skończył się siódmy dzień września i Sejm się sam rozwiązał. Dzień awantur, pustych frazesów, obnażonej agresji i nieżyczliwości posłów do innych posłów. Jutro zacznie się kampania... Kampania awantur, pustych frazesów, obnażonej agresji i nieżyczliwości kandydatów do innych kandydatów. Potem będą wybory i albo nastąpi zmiana, albo będziemy mieli to, co mamy od dwóch lat. Kraj awantur, pustych frazesów, obnażonej agresji i nieżyczliwości ludzi do innych ludzi.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















