Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

Zapraszamy do Koszyc

Zapraszamy do Koszyc

17.06.2013
Czyta się kilka minut
Wydawać by się mogło, że wszystko to znamy...
Okładka dodatku "Koszyce - małe wielkie miasto". Na zdjęciu: katedra św. Elżbiety, największa na Słowacji, jest najbardziej rozpoznawalną budowlą Koszyc | fot. Massimo Borchi / Corbis
K

Kawiarnie jakby w całości przeniesione z Wiednia, krakowskie w stylu puby, na obrzeżach miasta – niby-praskie piwiarnie.
Ale w obrazie Koszyc, we wspomnieniach z pobytu w tym, być może najbardziej czarującym mieście Słowacji (a nawet całej Europy Środkowej) – decydujące są detale. Na przykład: pamięć o tym „pierwszym razie”, kiedy po przybyciu do miasta usiedliśmy przy fontannie obok teatru; i o tym, jak ta, nagle, zagrała muzykę Bartóka i Beatlesów.
Albo oczarowanie ulicą Moyzesovą, szerokim bulwarem przywodzącym na myśl aleje Budapesztu, ale bardziej od nich przyjaznym, bo nie tak monumentalnym. Jeśli pójdziemy nią na północ, wyprowadzi nas wkrótce w okolice politechniki i wygodnych osiedli, na które od kilku lat sprowadzają się nowi koszyczanie: informatycy, specjaliści IT, studenci.
I jeszcze jedno: to uczucie, gdy po wielu godzinach spacerowania zaczniemy już poznawać mieszkańców Koszyc; migną nam te same twarze, nasz wieczorny tramwaj będzie prowadzić ten sam motorniczy. „Oto miasto – powie nam znajoma koszyczanka – o dużym znaczeniu dla Słowacji. Równocześnie, jest ono na tyle małe, że trudno owo znaczenie ubrać w ramy typowej dla ważnych metropoli powagi”.
W tym „małym wielkim kraju” – jak od lat reklamuje się Słowacja – jest „małe wielkie miasto”, które w tym roku dla swoich mieszkańców i gości organizuje setki wydarzeń pod szyldem „Europejskiej Stolicy Kultury”.
Spróbujmy czegoś nowego. Poznajmy miasto, gdzie Wschód spotyka Zachód, a historia – świat współczesny. W dodatku takie, którego mieszkańcy mówią językiem bliskim naszemu i w którym możemy porozumieć się bez wyjątku ze wszystkimi. Przez wielu z nas jeszcze nie odkryte miejsce, które łatwo pokochać i szybko uznać za swoje. Zapraszamy do Koszyc, do Europejskiej Stolicy Kultury 2013. Zapraszamy – nie tylko w tym roku!

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]