Mamy zatem przyjemność otwierania drzwi spiżarni. To było zawsze jedno z najważniejszych miejsc w polskim domu. Również czas przygotowywania przetworów był wspaniały. Tak było i w moim rodzinnym domu, tak jest i dziś, kiedy przychodzi mi z tych produktów robić nieskończone ilości specjałów dla gości restauracji. Teraz w słoiki i słoje, w gąsiory i butelki zamykamy wiosnę i lato na resztę roku. Teraz budujemy bogactwo naszego zimowego menu. To teraz jest czas na zaklęcie w butelce malinowego soku, bez którego nie ma jesiennych i zimowych wieczorów.
SOK MALINOWY
SKŁADNIKI: 1 kg malin * 20 dag cukru
Wyciskamy sok z malin w sokowirówce, dodajemy cukier. Mieszamy, aby się dobrze rozpuścił. Wlewamy do wyparzonych butelek, nie do pełna. Lekko zakręcamy butelki, pasteryzujemy (gotujemy) przez 20 minut, nie doprowadzając do wrzenia. Po wyjęciu butelek z wody dokręcamy nakrętki mocno. Po wystygnięciu wstawiamy je do spiżarni.
To na chłody.
A teraz coś na gorące dni – na dziś.
LEMONIADA Z KWIATÓW DZIKIEGO BZU
2 bukiety świeżo zebranych kwiatów bzu zalewamy 2 litrami przegotowanej, ostudzonej wody. Dodajemy cytrynę pokrojoną w plastry wraz ze skórką, 300 g cukru, 1 łyżkę octu jabłkowego. Wszystko to mieszamy i pozostawiamy na 24 godziny. Następnego dnia ogrzewamy miksturę przez 15 minut, nie doprowadzając do wrzenia. Przecedzamy, wlewamy do butelek, schładzamy i podajemy z lodem.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













