Rok 2021 okazał się dla Afganistanu momentem granicznym. Dla jednych oznaczał koniec wojny i wycofanie NATO, dla innych – zwłaszcza kobiet – moment, w którym wróciło piekło religijnej opresji.
W sierpniu ofensywa na Kabul przyspiesza, a żołnierze przeprowadzają chaotyczną ewakuację. Wraz z nimi próbują uciec dziesiątki tysięcy Afgańczyków, często związanych z poprzednią administracją, którzy nie widzą dla siebie życia pod rządami brodatych braci.
Wielu z nich, z jedną walizką, na zawsze opuszcza swój kraj. Część pechowców, w desperacji, usiłuje chwycić się już startujących samolotów.
Kabul w chaosie
W tym czasie na miejscu przebywa Jagoda Grondecka, iranistka i dziennikarka, która osiadła w Afganistanie rok wcześniej, kiedy dni NATO-wskiej interwencji były już policzone. W dramatycznych chwilach ewakuacji, korzystając ze swojej pozycji i kontaktów, próbuje pomóc w wydostaniu jak największej liczby rodzin.
Poruszające opisy chaosu, ludzkich dramatów i trudnych decyzji stanowią najmocniejszą część książki. Ale debiut Grondeckiej to nie tylko emocje.
To reportaż zbudowany na gęstym materiale faktograficznym, w którym autorka krytycznie przygląda się amerykańskiej interwencji oraz wspieranemu przez nią rządowi, który rozsypał się jak domek z kart. Jednocześnie daje wgląd w mechanizmy funkcjonowania państwa talibów i ich polityki.
Grondecka odsłania świat trudny i niezrozumiały, pełen paradoksów, ale też ludzkiej determinacji i nadziei na lepsze jutro. Z fotograficzną precyzją, nie pomijając ani codzienności, ani drobnych gestów solidarności, także wobec zwierząt.
Jagoda Grondecka, Emirat to my. Jak talibowie odbijali Afganistan, Czarne
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.











