Wystawa „Kierunek Paryż”. Poznaj pierwsze polskie rzeźbiarki

Pamięć o polskich rzeźbiarkach, które kształciły się u Antoine’a Bourdelle’a – mistrza takich artystów jak Giacometti czy Maillol. Ich dzieła wciąż znają głównie specjaliści. Warszawska Królikarnia chce to zmienić.
Czyta się kilka minut
Olga Niewska, „Pelikan", 1931 // Muzeum Narodowe w Warszawie / materiały prasowe
Olga Niewska, „Pelikan", 1931 // Muzeum Narodowe w Warszawie / materiały prasowe

Wymagające fizycznej krzepy rzeźbiarstwo przez wiele lat uchodziło za typowo męskie zajęcie. Barierą wejścia do zawodu dla kobiet był także brak dostępu do studiów artystycznych. 

Pierwsze polskie rzeźbiarki w warszawskiej Królikarni

W warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych mogły one studiować dopiero od 1904 r., a w krakowskiej – od roku 1920. Nie zniechęcało to na szczęście kobiet do zajmowania się rzeźbą. Dwa lata temu warszawskie Muzeum Narodowe przygotowało fascynującą wystawę „Bez gorsetu” poświęconą pierwszemu pokoleniu polskich rzeźbiarek tworzących w II połowie XIX w.

Obecnie w warszawskiej Królikarni można oglądać kolejną: „Kierunek Paryż”, prezentującą ich następczynie. Artystki przypomniane na wystawie musiały szukać możliwości nauki w prywatnych szkołach, głównie za granicą. Jednym z najwybitniejszych nauczycieli był w tamtym czasie francuski rzeźbiarz Antoine Bourdelle. To pod jego okiem zaczynali tacy artyści jak Alberto Giacometti, Aristide Maillol czy Germaine Richier. Bourdelle był też związany z Polską – jest autorem pomnika Adama Mickiewicza w Paryżu.

Wystawa „Kierunek Paryż”

Wystawa przypomina o kilkunastu artystkach, które uczyły się w pracowni Bourdelle’a. Są wśród nich Luna Drexler, Mela Muter czy Olga Niewska, których prace w ostatnich latach zaczęto ponownie wystawiać. Większość z obecnych w Królikarni prac jest jednak znanych wyłącznie specjalistom. Czas to zmienić.

Dlatego „Kierunek Paryż” pokazuje ich twórczość szerszej publiczności. Zobaczymy tu m.in. dzieła Jadwigi Bohdanowicz, Zofii Trzcińskiej-Kamińskiej, jednej z nielicznych rzeźbiarek, które mogły w tamtym czasie realizować zamówienie na pomnik (m.in. Tadeusza Kościuszki w Poznaniu), czy eksperymentującej z ceramiczną rzeźbą Miki Mickun. 

Mika Mickun, „Kobieta siedząca na cokole", 1929 // Muzeum Narodowe w Warszawie / materiały prasowe


KIERUNEK PARYŻ. POLSKIE ARTYSTKI Z PRACOWNI BOURDELLE’A, Królikarnia, Warszawa, wystawa czynna do 26 października.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 32/2025