Wyborca do wzięcia

Skoro Paweł Kukiz ogłosił, że programy partyjne to oszukaństwo, sam nie może mieć programu. Może mówić tylko, że system jest zły, a JOW-y dobre.
Czyta się kilka minut
Paweł Kukiz. Fot: Beata Zawrzel/REPORTER/EastNews /
Paweł Kukiz. Fot: Beata Zawrzel/REPORTER/EastNews /

Metoda, która (na nieszczęście Bronisława Komorowskiego) sprawdziła się w wyborach prezydenckich, dziś robi się nudna. A kampania wyborcza nudy nie znosi. Konkurenci jeżdżą więc i obiecują: górnikom, wielodzietnym, bezrobotnym, rolnikom oraz każdemu, kogo spotkają w pociągu lub na drodze. Dzięki obietnicom zyskują wdzięczność obywateli i poprawiają notowania. A Kukiz? Wiadomo: „dobre są JOW-y, a system zły”.

Według Kukiza źli są też ci, co wierzą w obietnice. „Powiedzcie, czy myśmy już rzeczywiście tak dali się ogłupić, tak stłamsić, tak zdurnieliśmy, że po raz kolejny w ciągu ćwierćwiecza jak barany trawę my idziemy żreć obietnice???” – pytał na Facebooku, będąc o krok od obrażania potencjalnych wyborców.

Kukiz od czasu do czasu strzeli gafę, np. wyznaczając polityczną imprezę w Warszawie na 1 sierpnia. A generalnie zamiast mówić zwolennikom, dokąd idą, skupia się raczej na towarzyszach tego marszu. Okazuje się, że ci, co niedawno szli w pierwszym szeregu, a potem odeszli, zostali zwyczajnie „zrzuceni z garba”. Widać szło im tylko o dopchanie się do koryta, a nie o to, że „JOW- y są dobre, a…”, wiadomo zresztą co. Nic dziwnego, że notowania spadają, i jeśli Paweł Kukiz czegoś nie zmieni – będą spadały dalej.

Za chwilę rozpocznie się polowanie na elektorat. A on jest tak eklektyczny, że każdy ma szansę urwać coś dla siebie. I PiS, i PO, i próbująca posklejać się lewica. PiS „zapoluje” na kukizowców konserwatywnych i niezadowolonych z rządu, PO na kukizowców bogatych, którzy głosowali na nią w zeszłych wyborach, SLD na libertynów, co są za opiekuńczym państwem.

Wszyscy zaś zechcą przytulić antysystemowców, bo dziś każdy w polityce jest antysystemowy, z Ewą Kopacz, Beatą Szydło, Leszkiem Millerem i brodatym Januszem Palikotem na czele.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 30/2015