Reklama

Wszystko zaczęło się w Gdańsku

Wszystko zaczęło się w Gdańsku

21.06.2011
Czyta się kilka minut
14 sierpnia 1980 r. młody elektryk Lech Wałęsa wspiął się na ogrodzenie stoczni w Gdańsku. Razem z kolegami robotnikami przystępował właśnie do zorganizowania ruchu wolności, który potem stał się znany pod nazwą "Solidarność". Wałęsa, a z nim cała Polska, spoglądali wówczas na Amerykę z nadzieją na poparcie. W Ronaldzie Reaganie znaleźli prawdziwego przyjaciela.
J

Jedenaście lat po tym akcie bohaterstwa ze strony Wałęsy, z pomocą Ronalda Reagana i innych, runął Mur Berliński, Niemcy zostały ponownie zjednoczone, upadła żelazna kutryna i skończył się wielki komunistyczny eksperyment Związku Radzieckiego. W Polsce i na świecie zapanowała wolność.

Setna rocznica urodzin Ronalda Reagana to historyczna okazja do świętowania wolności. W tym roku Amerykanie rozpoczęli obchody w Stanach Zjednoczonych jeszcze przed dokładną datą urodzin, 6 lutego. Ale setne urodziny czterdziestego prezydenta Stanów Zjednoczonych są wielkim wydarzeniem nie tylko dla Amerykanów, tak jak i jego dziedzictwo wolności nie ogranicza się wyłącznie do Stanów Zjednoczonych.

W najbliższych dniach cztery narody Europy - Polska, Węgry, Czechy i Wielka Brytania - oddadzą hołd prezydentowi Reaganowi. W uroczystości weźmie udział wielu gości ze Stanów Zjednoczonych, w tym była amerykańska Sekretarz Stanu Condolezza Rice.

Obchody rozpoczną się w Krakowie w poniedziałek 27 czerwca o godz. 18.30 specjalną Mszą św. w Bazylice Mariackiej, którą odprawi kardynał Stanisław Dziwisz. Wszyscy czytelnicy "Tygodnika Powszechnego" są serdecznie zaproszeni do udziału w Mszy.

Polska była także miejscem narodzin innego jeszcze z największych XX-wiecznych anty-

komunistów - Jana Pawła II. Ronald Reagan i Papież spotkali się w Watykanie w 1982 r. Obaj liderzy szybko odkryli, że mają ze sobą wiele wspólnego. Rok wcześniej przeżyli próby zamachów na swoje życie. Obaj dzielili tę samą wizję Polski wolnej od cienia komunizmu.

W środę 29 czerwca obchody setnej rocznicy urodzin Reagana przeniosą się na Węgry, gdzie odsłonięta zostanie nowa statua Prezydenta na budapeszteńskim Placu Wolności. Jest to jedyne miejsce w stolicy, gdzie wciąż stoi pomnik sowiecki, przypominający Węgrom, że to komunistyczna Rosja wyzwoliła ich od nazistowskich Niemiec. To znamienne, że statua Ronalda Reagana, który odegrał znaczącą rolę w wyzwoleniu Węgier z komunizmu, będzie górować nad sowieckim pomnikiem.

Również Czechom nie jest obce zło komunizmu. Z ich oporu zrodziła się generacja prorynkowych liderów europejskich, na czele z Václavem Havlem, pierwszym prezydentem Republiki Czeskiej. Ronald Reagan zostanie uhonorowany w Pradze w piątek 1 lipca, a jego imieniem nazwana zostanie jedna z ulic.

W Zjednoczonym Królestwie głęboka i trwała przyjaźń między Margaret Thatcher i Ronaldem Reaganem okazała się jednym z najbardziej owocnych sojuszów nowożytnej historii. Jego dziedzictwo do dziś wzbogaca brytyjską tradycję. Brytyjski minister spraw zagranicznych William Hague odniósł się do niego w lutym tego roku, mówiąc, że wyzwania ekonomiczne, przed którymi dziś stoimy, są "ogromne, nieprzewidywalne i wymagają optymizmu Reagana".

4 lipca przed amerykańską ambasadą na Grosvenor Square w Londynie odsłonięty zostanie nowy posąg Ronalda Reagana. Stanie w pobliżu pomników dwóch innych amerykańskich prezydentów, których niezachwiane wsparcie dla Brytyjczyków udzielone w obliczu tyranii pomogło wyzwolić spętany kontynent - Franklina Roosevelta i Dwighta Eisenhowera.

To ważne i stosowne, że wspomniane narody oddadzą cześć amerykańskiemu prezydentowi w stulecie jego urodzin. Podobnie jak Reagan, narody te wielbiły wolność i walczyły z udręką, strachem i uciskiem, którymi komunizm znaczył swoje rządy. I mimo że wielu prezydentów Stanów Zjednoczonych Ameryki wyrażało solidarność z tymi, którzy żyli zamknięci po drugiej stronie "żelaznej kurtyny", oraz tymi, którzy stawiali jej czoło, to właśnie Ronald Reagan miał odwagę i przekonanie, by zadeklarować, że pewnego dnia ich długi koszmar dobiegnie końca.

W tym roku czcimy setną rocznicę urodzin amerykańskiego prezydenta, który nie tylko wierzył w to, co mówił, ale aktywnie dążył do spełnienia wizji świata, w którym wszyscy ludzie są wolni. To przekonanie zmieniło świat.

JOHN HEUBUSCH jest dyrektorem Ronald Reagan Presidential Foundation and Library.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]