Reklama

Wojna odwetowa

01.08.2016
Czyta się kilka minut
Najważniejszym wrogiem tzw. Państwa Islamskiego nie jest Zachód jako taki, lecz porządek, który ustanowił on na Bliskim Wschodzie.
Przed wesołym miasteczkiem w Bagdadzie, marzec 2013 r. Fot. Ali Arkady / METROGRAPHY / GETTY IMAGES
I

Ilekroć w Europie dochodzi do zamachów, których sprawcy okazują się być powiązani z tzw. Państwem Islamskim (IS), w wielu z nas utwierdza się przekonanie, że to właśnie Zachód stanowi główny cel tej organizacji.

Owszem, wojna, którą toczy IS, dotarła do Europy. Ale przecież nie tutaj się rozpoczęła.

Prawdopodobnie nie słyszelibyśmy dziś o atakach w Paryżu, Brukseli czy Nicei, gdyby wcześniej, przez wiele dekad, Europa, Stany Zjednoczone oraz Związek Radziecki i Rosja nie wtrącały się w sprawy Bliskiego Wschodu, nie narzucały tamtejszym społecznościom wygodnych przede wszystkim dla siebie przywódców i porządków. Ostatnie zamachy to odwet – głównie za nieporadne próby ingerencji w wojnę syryjską.

Zachód długo pozostawał bierny w kwestii Syrii (bo po kosztownych i niezakończonych powodzeniem inwazjach na Afganistan i Irak, a także po interwencji zbrojnej w Libii nie...

4957

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]