Wojciech Wencel: wiersze

Czyta się kilka minut

Niedziela Palmowa w Sandomierzu

Przemkowi Płazie

Nabożeństwo zapięte na ostatni guzik

w sutannie biskupa

dwudziestu dwóch kleryków

śpiewa najpiękniej jak umie:

"Na krzyż z Nim!"

Sebastian i Magdalena

wycięci z płócien Tycjana

wznoszą wzrok ku niebiosom

sprawdzając czy ich palma

jest najwyższa w katedrze

"Wykonało się!"

biskup wychodzi na obiad i rozpina sutannę

piąta A i szósta B wynoszą palmy na parking

wierni zwracają radia

samochodom

a potem święty spokój: wiatr zamiata ulice

droga przejazdu papieża znaczona białymi pasami

swojskie "Żydzi won!" na murze synagogi

przerobionej na bibliotekę

Żydzi wynoszą się z książek pakują walizki obrazków

na szczyty Gór Pieprzowych wspina się ciężko

Król Izraela

marzec 2005

Deep inside Aurora Snow

Wpychają do niej różne części ciała i przedmioty

jakby naprawdę chcieli dosięgnąć tego co jest

głęboko wewnątrz

wydrążyć ją jak drzewo

opróżnić jak dzban

wypatroszyć jak rybę

cała jest wymyślona przez speców od porno

lecz to co nosi najgłębiej

wymyślił ktoś inny

nienazwane

delikatne

uśpione

porusza się jak dziecko w siódmym miesiącu

niechcianej ciąży

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2005