Zbyt rzadko przyglądamy się temu, co znajduje się w tle obrazów. Skupiamy się przede wszystkim na sportretowanych osobach i wydarzeniach pierwszego planu. Tymczasem twórczynie wystawy w poznańskim Muzeum Narodowym namawiają nas, by skupić uwagę na tym, co zostało umieszczone na dalszym planie. Na tym, co wydaje się mniej istotne, niewarte uwagi. Jednak, jak się okazuje, sztafaż także ma znaczenie.
Co zobaczymy na wystawie „Ukryte znaczenia”
Sama wystawa jest bardzo obszerna. Znalazło się na niej ponad 130 obrazów powstałych od czasów biedermeieru po współczesność. Są tu portrety i autoportrety oraz sceny rodzajowe. Przedstawienia mieszczańskich i ziemiańskich salonów, ale także chłopskich chat, pracowni artystów i studenckich kwater.
Powstała opowieść o dwóch stuleciach polskiego malarstwa: od Aleksandra Kotsisa i Aleksandra Gierymskiego, poprzez Olgę Boznańską, Józefa Mehoffera i Józefa Czapskiego, po Jarosława Modzelewskiego i Wilhelma Sasnala.
Jednak przede wszystkim jest to wystawa o zmianach społecznych i kulturowych, jakie zaszły w tym czasie. O przestrzeniach publicznych i prywatnych, w których żyły kolejne pokolenia Polek i Polaków. W pierwszych dekadach XIX w. coraz ważniejsze stają się mieszkania jako miejsca rodzinnego życia. Co więcej, zaczynają być przedstawiane w malarstwie, a wyposażenie domów staje się nie mniej ważne niż ich mieszkańcy.
Wtedy właśnie rodzi się świat, w którym do dziś funkcjonujemy. W którym przestrzeń domowa w znacznej mierze nas definiuje i świadczy o tym, kim jesteśmy. Tym bardziej warto uważnie przyglądać się wnętrzom przedstawianym na obrazach. Pozwalają lepiej zrozumieć poprzednie pokolenia, ale i nas samych.
UKRYTE ZNACZENIA. MOTYW WNĘTRZ W SZTUCE POLSKIEJ OD XIX DO XXI W., Muzeum Narodowe w Poznaniu, wystawa czynna do 18 stycznia 2026 r.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















