Alicja Matusiewicz, nauczycielka szkoły podstawowej, przechodziła ulicą wzdłuż nadrzecznej pierzei Placu Czarnieckiego w Tykocinie, gdy zauważyła, że jej sąsiadka karmi kury z nietypowego naczynia. Porcelanowy talerz, do którego sypała ziarno, był duży i – mimo zabrudzenia – wciąż widoczne były na nim złocenia. Jego powierzchnia podzielona była na sześć równych pól. Alicji Matusiewicz przedmiot wydał się wyjątkowy; odkupiła go od sąsiadki w zamian za kuchenne krzesło.
Były lata sześćdziesiąte. Zaledwie dwie dekady wcześniej Tykocin, zwany po żydowsku Tiktin, był typowym sztetlem. Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej mieszkało tu około dwóch tysięcy Żydów.
Po umyciu nietypowa zastawa dla kur okazała się pięknym talerzem sederowym z iryzowanej porcelany, ozdobionym hebrajskimi inskrypcjami i wyprodukowanym w Karlsbadzie. W pierwszej połowie XX w. Karlsbad stał się tak popularnym kurortem dla Żydów z Europy Środkowej, że miejscowi producenci porcelany zaczęli wytwarzać pamiątki specjalnie dla tej grupy gości. Muzeum Żydowskie w Budapeszcie prześledziło niedawno historię masowo produkowanych talerzy sederowych z Karlsbadu, odkrywając, że sprytny miejscowy przedsiębiorca wyrabiał je z… talerzy na ostrygi, które – jako produkt niekoszerny – były dla żydowskich kuracjuszy, rzecz jasna, mniej atrakcyjne.

Talerz z Karlsbadu był przez rodzinę Matusiewiczów przechowywany przez kolejne dekady. Miał swoje miejsce w „honorowej” szufladzie rodzinnej szafy, obok świątecznych obrusów, kropidła i gromnicy. Dla Marii Markiewicz, córki Alicji, stał się po prostu cenną rodzinną pamiątką. „Jestem bardzo szczęśliwa, że go mam – mówi – bo należał do kogoś z naszych żydowskich sąsiadów z Placu Czarnieckiego. Dzięki niemu czuję mentalny kontakt z przeszłością”.
Talerz sederowy z Karlsbadu można dziś zobaczyć – obok wielu innych pamiątek i mikrohistorii dawnego Tykocina – w prywatnym muzeum przy Placu Czarnieckiego 10, prowadzonym przez Fundację Centrum Badań nad Historią i Kulturą Małych Miast.

Historia talerza z Tykocina, choć niezwykła, nie jest unikatowa. Tysiące przedmiotów codziennego użytku, niegdyś należących do Żydów, do dziś znajduje się w prywatnych domach, na strychach i w czeluściach szaf. Niektóre odnajdują się przypadkiem – podczas remontów czy prac budowlanych. Na strychu domu w Iwju na Białorusi ekipie budowlanej wpadł w oko, lekko nadgryziony przez myszy, list w języku hebrajskim. Okazał się listem rabina jesziwy z Radunia, Menachema Mendela Josefa Zaksa, który polecał w nim swojego ucznia. Na strychu w Biłgoraju znaleziono z kolei kafle z nadpalonych żydowskich domów – zabrane i ponownie złożone rękami robotników przymusowych, by ogrzewać budynek miejscowej jednostki Gestapo. W Bobowej w prywatnych rękach zachowała się haftowana serwetka należąca niegdyś do żydowskiej rodziny.

Te i inne przedmioty można obejrzeć na platformie Przechowane.org. To platforma crowdsourcingowa, zbudowana przez grupę naukowczyń w Uniwersytetu Humboldtów wspólnie z Muzeum POLIN. Chcemy ją współtworzyć z tymi, którzy wciąż przechowują w swoich domach bądź przypadkowo odnaleźli przedmioty związane z przedwojennym żydowskim życiem. Interesuje nas każdy, nawet niepozorny lub zniszczony przedmiot, który pozwoli wyobrazić sobie życie codzienne w przedwojennym żydowskim domu.

Najzwyklejsze przedmioty mogą mieć niezwykłą historię. Zachęcamy, by zrobić im zdjęcie, krótko opisać i przesłać nam za pomocą platformy przechowane.org. Dla chętnych istnieje możliwość skontaktowania się z zespołem badawczym. Postaramy się odpowiedzieć na pytania na temat sfotografowanych obiektów, pomóc odczytać inskrypcje lub wyjaśnić funkcję danego obiektu. Fotografie i opisy przedmiotów można dodawać na platformie anonimowo.
Dzięki Państwa pomocy, i we współpracy z Nomadycznym Archiwum Sztetla, powstanie wędrująca wystawa fotografii, dokumentująca żydowskie życie codzienne w przedwojennych miastach i miasteczkach.

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













