Uspokojenie

Jakiś czas temu Adam Michnik pochwalił prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zdziwiło to wielu zwolenników naczelnego "Wyborczej" i wywołało wśród nich spór o motywy jego postępowania; jak się zdaje, nikt z nich nie brał pod uwagę myśli, że pochwały Michnika nie mają ukrytych powodów.
Czyta się kilka minut

Niepokój środowiska ceniącego "Gazetę Wyborczą" niczym jest wobec popłochu, jaki pochwały Michnika wywołały w Pałacu Prezydenckim. Bo nie może być tak, by Michnik (a tym bardziej: Mirosław Czech) chwalili Lecha Kaczyńskiego - bez powodu i bez zapytania, czy im wolno.

Trudno powiedzieć, że reakcja prezydenta była natychmiastowa i bezpośrednia. A jednak: w czwartek, 18 września, w "Gazecie Wyborczej" ukazała się na pierwszej stronie wiadomość o odwołaniu ze składu Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa ponad dwudziestu jego dotychczasowych członków. Wśród odwołanych znaleźli się Józefa Hennelowa, bp Tadeusz Pieronek i Jacek Woźniakowski. Powód decyzji? Brak oświadczeń lustracyjnych.

Prezydent zrobił to, na co mu zezwala ustawa lustracyjna. Wcześniej, na tej samej podstawie usunął z Kapituły Orderu Orła Białego Bronisława Geremka i Tadeusza Mazowieckiego. Wszystko jest zgodne z prawem i stylem myślenia Lecha Kaczyńskiego. Wszyscy powinni odetchnąć z ulgą. Żadnych zagadek i komplikacji. Wróciła normalność. Cóż za spokój.­

Niektórzy mówią, że to czystka wśród elit. Nie przesadzajmy. Odwołanie ze stanowiska nie decyduje o tożsamości i klasie odwołanego. Józefa Hennelowa pozostanie piękną i niezwykle zasłużoną dla nas wszystkich osobą bez względu na to, co o niej myśli (albo nie myśli) prezydent Kaczyński.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2008