Unia-Mercosur. Kto zyska, kto straci na umowie handlowej

W piątek 9 stycznia 2026 r. ambasadorowie państw członkowskich Unii Europejskiej zatwierdzili wynik głosowania dotyczącego umowy handlowej UE–Mercosur.
Czyta się kilka minut
Protest rolników przeciwko umowie UE-Mercosur. Warszawa, 9 stycznia 2026 r. // Fot. Paweł Supernak / PAP
Protest rolników przeciwko umowie UE-Mercosur. Warszawa, 9 stycznia 2026 r. // Fot. Paweł Supernak / PAP

Tym samym przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen otrzymała mandat do sfinalizowania porozumienia podczas zaplanowanego na 17 stycznia spotkania w Paragwaju.

Głosowanie w UE. Polska i Francja przeciwko umowie z Mercosur

Przeciwko umowie były Warszawa, Paryż, Dublin, Budapeszt oraz Wiedeń. Belgia wstrzymała się od głosu. „Rząd polski głosował przeciw, a kilkoro naszych sojuszników w Radzie Europejskiej głosowało razem z nami. To jednak nie wystarczyło” – mówił po głosowaniu premier Tusk, jednocześnie wypominając prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, że miał nakłonić do głosowania przeciw także Włochy.

Porozumienie o wolnym handlu z Mercado Común del Sur (Wspólnym Rynkiem Południa), stowarzyszeniem sześciu kluczowych gospodarek Ameryki Południowej (wliczając w to zawieszoną w prawach Wenezuelę), to jedno z najbardziej kontrowersyjnych posunięć UE w jej historii. Dość wspomnieć, że rozmowy w tej sprawie rozpoczęły się jeszcze w 1999 r.

Od początku linia wewnętrznych podziałów przebiega też z grubsza podobnie, co pokazuje przy okazji, że Unia nie jest, mówiąc dyplomatycznie, mistrzem w rozwiązywaniu problemów rynku wewnętrznego. Gorącymi zwolennikami umowy są kraje UE mające silną pozycję eksportera na rynki pozaunijne, zwłaszcza w sektorze spożywczym. 

Kto zyska na umowie UE–Mercosur

Niemcom, Włochom, a także Hiszpanii Mercosur daje bezcłowy dostęp do około 270 mln konsumentów z Brazylii, Argentyny, Paragwaju i Urugwaju, a jednocześnie otwiera drzwi do importu tańszych surowców i półproduktów.

Przeciw są głównie mniejsze kraje członkowskie, obawiające się konsekwencji wpuszczenia na wspólny rynek UE konkurencyjnych produktów z Ameryki Południowej.

Umowa z Mercosur przewiduje szereg bezpieczników w postaci chociażby limitów importu niektórych produktów (np. wołowina i cukier), a nawet dopuszcza wstrzymanie importu danego produktu, gdy doprowadzi on do zbyt dużego spadku cen na rynkach europejskich. Nie zmieni to faktu, że UE otworzy się w ten sposób na rynek, z którym jej rolnictwo nie będzie w stanie konkurować kosztowo.

W krajach Mercosur PKB na głowę jest dziś średnio trzy razy niższe niż w Polsce. Wspólnota decyduje się więc na odważny, potencjalnie groźny eksperyment. Pytanie brzmi tylko, czy w błyskawicznie zmieniającym się otoczeniu międzynarodowym stać ją jeszcze na to, żeby nie podejmować ryzyka.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 03/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Ryzykowna gra