Reklama

Umyłam okna i czekam

Umyłam okna i czekam

06.04.2007
Czyta się kilka minut
Katarzyna Grochola /fot. R. Kowalewski - Agencja Gazeta
J

JAN STRZAŁKA: - Czy to przy tym pięknym, starym stole zasiada Pani z rodziną do świątecznego śniadania? Mebel wydaje się solidny, ale czy się nie ugnie pod ciężarem wielkanocnych bab i mazurków?

KATARZYNA GROCHOLA: - Pewno pana mocno rozczaruję, ale stół jest miejscem przy którym, a nie na którym. Zawsze było dla mnie ważniejsze to, kto jest ze mną przy stole, niż co będzie do zjedzenia. Te święta, choć kojarzą mi się oczywiście z tradycyjnie wielkanocnymi potrawami, będą ważne ze względu na bliskich mi ludzi, z którymi je spędzę. Nie przykładam wagi do rozkoszy stołu i nie stawiam sobie za punkt honoru, by stół się uginał pod ciężarem świątecznych frykasów, choć robię genialny sernik. Nie wpadam w przedświąteczne szaleństwo zakupów ani też w podniecenie związane z wizją ,,wielkiego żarcia"; a w Wielki Piątek "nie piję pod jajeczko", co stało się tradycją w ...

16135

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]