Tylko kobiety

Pijane matki pozostawiające dzieci bez opieki w miejscach publicznych będą kierowane na przymusowe leczenie, a w drastycznych przypadkach - pozbawiane praw rodzicielskich. Sprawami będzie się zajmowało czterech prokuratorów z jedynego w Polsce międzyrejonowego wydziału ds. karnych przy Prokuraturze Kraków Śródmieście-Wschód. Zdaniem prokuratury, matek zaniedbujących opieki nad dziećmi z powodu alkoholu jest coraz więcej, a dotychczas wyznaczane kary - za mało skuteczne.
Czyta się kilka minut

Takie rozwiązanie to oddelegowanie odpowiedzialności za zaniechanie opieki nad dziećmi na kobiety. Trudno zrozumieć, dlaczego podobne konsekwencje nie mogą grozić obojgu rodzicom i dlaczego nikt dotychczas nie wpadł na pomysł powołania "specjalnego zespołu prokuratorów", zajmującego się ojcami nadużywającymi alkoholu, stosującymi przemoc domową czy opuszczającymi rodzinę i niepłacącymi alimentów. Czy alkoholizm matek jest tak dojmującym problemem społecznym, że potrzeba "wejścia prokuratora"? Zamiast niego, pijące matki "zapominające" o dzieciach o wiele bardziej potrzebują pracownika socjalnego i psychologa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2006