Tryumf rozsądku

W politycznym Berlinie dało się słyszeć oddech ulgi. "Polska zgadza się na Centrum Przeciw Wypędzeniom" - brzmiał tytuł na pierwszej stronie jednej z gazet. Czy istotnie zeszłotygodniowe spotkanie niemieckiego ministra kultury Bernda Neumanna z Władysławem Bartoszewskim rozwiązało jedną z najcięższych kontrowersji politycznych między Berlinem a Warszawą?
Czyta się kilka minut

W żadnym wypadku! Grubą przesadą jest mówić o "porozumieniu" w sporze o upamiętnienie niemieckich wypędzonych i uchodźców wojennych. Polska nie będzie współtworzyć niemieckiego Centrum. I dopiero się okaże, czy polscy historycy zechcą pracować jako jego doradcy. Trudno jakoś uwierzyć, by mieli ochotę dyskutować o historycznych subtelnościach przy jednym stole z Eriką Steinbach, odpowiedzialną za tę nieszczęsną "wojnę światów".

Wszelako w stosunkach polsko-niemieckich da się zauważyć oznaki poprawy. Premier Donald Tusk przedkłada racjonalne myślenie nad agresywną i obsesyjną politykę swojego poprzednika. Woli współpracować z Niemcami w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania ważne na przyszłość, jak problemy energetyczne czy nowe działania Unii w sprawie wschodnich sąsiadów. Z drugiej strony, wywodząca się z CDU kanclerz Angela Merkel skończyła z aroganckim stosunkiem SPD wobec Polski, który wyrażał się w słowach "Niemcy wiedzą najlepiej, co jest dla Polski dobre".

Nowy styl polityki Tuska i Merkel można by nazwać tryumfem rozsądku. A jednak wciąż brak pozytywnych sygnałów współpracy. Idealna okazja na taki sygnał nadarzy się w przyszłym roku. W 2009 r. minie dwadzieścia lat od obalenia Muru Berlińskiego. Dlaczego by z tej okazji miał nie powstać wspólny, polsko-niemiecki pomnik "Solidarności", upamiętniający koniec zimnej wojny?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2008