Reklama

Totalna inwigilacja

Totalna inwigilacja

24.12.2021
Czyta się kilka minut
Szef sztabu wyborczego największej partii opozycyjnej, prawnik opozycji, niewygodna prokurator. Według analityków z Citizen Lab tak w Polsce korzysta się z systemu Pegasus 33. Jeśli te informacje są prawdziwe, mamy do czynienia z jednym z największych skandali politycznych w historii III RP.
Krzysztof Brejza podczas konwencji Koalicji Obywatelskiej, 2019 r. / JACEK DOMINSKI/REPORTER
I

Informacje płynące z Kanady są coraz bardziej niepokojące. Według analityków organizacji Citizen Lab oba telefony senatora PO Krzysztofa Brejzy były śledzone za pomocą szpiegowskiego oprogramowania Pegasus 33, sprzedawanego do niedawna przez Izrael służbom specjalnym na całym świecie. Na urządzenia Brejzy włamywano się w 2019 roku 33 razy, a inwigilacja zakończyła się 10 dni po wyborach parlamentarnych, podczas których senator pełnił funkcję szefa sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej.

Jeśli te informacje są prawdziwe, mamy do czynienia z jednym z największych skandali politycznych w historii III RP. Może nie jest on na miarę Watergate, ale opiera się na tym samym mechanizmie. W USA ludzie związani z władzą zakładali podsłuchy w sztabie wyborczym Partii Demokratycznej w Waszyngtonie, natomiast w Polsce oficjalne służby państwowe monitorowały szefa sztabu największego ugrupowania opozycyjnego. Tyle że w Stanach afera doprowadziła ostatecznie do dobrowolnego ustąpienia ze stanowiska prezydenta Richarda Nixona. W Polsce nie należy się spodziewać tak spektakularnych wydarzeń, przynajmniej do końca rządów Zjednoczonej Prawicy. Nie sposób sobie bowiem wyobrazić, by prokurator wskazany do wyjaśnienia tej sprawy przez Zbigniewa Ziobrę cokolwiek wykrył. I nie ma tu specjalnego znaczenia, że senator Brejza nie był jedyną ofiarą inwigilacji.

Wcześniej agencja Associated Press informowała już o szpiegowaniu przy użyciu Pegasusa prokurator Ewy Wrzosek, która otwarcie krytykowała zmiany w sądownictwie przygotowane przez Zbigniewa Ziobrę oraz ośmieliła się wszcząć śledztwo w sprawie słynnych wyborów kopertowych, umorzone przez jej szefów po trzech godzinach. Na jej telefon włamywano się w mijającym roku sześć razy. 19 razy łamano zabezpieczenia w telefonie mecenasa Romana Giertycha, reprezentującego przed sądem wielu polityków opozycji.

Premier Mateusz Morawiecki próbuje lekceważyć informacje płynące z Toronto i sugeruje, że mogą to być fake newsy, zamiast obiecać rzetelne śledztwo. Z kolei Stanisław Żaryn, rzecznik koordynatora służb specjalnych, stwierdził, iż nieprawdziwe są sugestie, że służby państwowe wykorzystują techniki operacyjne do walki politycznej. Tymczasem sprawa ma wymiar bezprecedensowy i nie pozostawia wielu wątpliwości. Citizen Lab uważana jest za niezwykle wiarygodną firmę analityczną, a z jej ustaleń wynika, że szpiegowanie polskich obywateli było wyjątkowo agresywne i skuteczne. Nic dziwnego, Pegasus to jeden z najnowocześniejszych systemów na świecie, pozwala przejąć całkowitą kontrolę nad telefonem, ściągnąć jego zawartość, a także na życzenie włączać mikrofon i kamerę oraz stale monitorować lokalizację. Co prawda polski rząd nigdy oficjalnie nie przyznał, że nabył Pegasusa, ale jego działanie wielokrotnie odnotowywano na terenie Polski i dotyczyło wyłącznie przeciwników politycznych rządu. Trudno sobie więc wyobrazić, kto inny miałby interes w ich szpiegowaniu. Poza tym zakup izraelskiego systemu wykryli też inspektorzy NIK, którzy znaleźli fakturę za oprogramowanie, opiewającą na 34 mln i zapłaconą z Funduszu Sprawiedliwości.

Wypadliśmy z listy

Wykorzystywanie służb specjalnych do inwigilowania niewygodnych prokuratorów, adwokatów i polityków (jakkolwiek garnięcie się działaczy opozycji akurat do Romana Giertycha świadczy o ich krótkiej pamięci politycznej i hipokryzji), i to w czasie kampanii wyborczej, każe zapytać: czy jesteśmy jeszcze państwem demokratycznym? Sam Brejza na Twitterze napisał tak: „Trudno się dziwić, że PiS wygrał wybory”. Warto też przypomnieć, że w trakcie wspomnianej kampanii wyborczej z 2019 roku TVP Info publikowała jego prywatne SMS-y, mające rzekomo dowodzić, że Brejza stworzył w rodzinnym Inowrocławiu internetową grupę hejterów. Co ciekawe, informacje te ukazały się tuż po tym, jak ujawniono istnienie słynnej farmy trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości, prowadzącej kampanię oszczerstw przeciwko niewygodnym dla rządu sędziom. Dziś już wiemy, w jaki sposób telewizja Jacka Kurskiego mogła wejść w posiadanie korespondencji Brejzy, który w tamtym czasie miał opinię „pistoleta”, mogącego zaszkodzić PiS-owi. To on przecież ujawnił fundusze kierowane przez Ministerstwo Zdrowia do fundacji o. Tadeusza Rydzyka, a także informował opinię publiczną o bulwersujących nagrodach dla ministrów w rządzie Beaty Szydło oraz pytał o koszty działalności podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza.

Kilka tygodni temu Izrael pod naciskiem Stanów Zjednoczonych ograniczył liczbę państw, którym w przyszłości będzie sprzedawał Pegasusa lub jego aktualizacje. Z listy 102 krajów wypadło 65, które uznano za państwa niedemokratyczne i niedające gwarancji przestrzegania praw człowieka. Pół biedy, że wypadliśmy z listy razem z Węgrami. Gorzej, że znaleźliśmy się w gronie krajów dyktatorskich, jak Arabia Saudyjska, gdzie dokonuje się publicznych egzekucji poprzez ścięcie głowy, a za noszenie chrześcijańskiego krzyżyka można trafić na długie lata do więzienia.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Jako reporter rozpoczynał pracę w dzienniku toruńskim „Nowości”, pracował następnie w „Czasie Krakowskim”, „Super Expressie”, czasopiśmie „Newsweek Polska”, telewizji TVN. W lutym 2012...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]