The way of life

Czyta się kilka minut

Ja w zasadzie wierzę Amerykanom, bo ich trochę znam. Wierzę, że ogromna część społeczeństwa jest przekonana, że ta wojna toczy się w ich własnej obronie i - co ważniejsze - w obronie własnych ideałów. Wśród nich wymienia się często ,,our way of life”, nasz sposób życia. W nim mieszczą się różne rzeczy, również specyficzna kultura masowa, supermarkety, Mac Donaldsy, reklamy i promocje, konkursy piękności, rozpasane media i nieograniczona swoboda wypowiedzi oraz obyczajów. Tak chcą żyć i mają do tego prawo.

Nieszczęście polega na tym, że chcą (może muszą) ten sposób życia eksportować do najdalszych zakątków świata. Bez tego upadłyby tysiące ich firm i przyszłaby wielka recesja. Tymczasem dla wielu obszarów i kultur ów sposób życia jest nieakceptowalny. Usiłują się więc przed nim bronić i mają do tego prawo. Tylko że zrozumiała obrona wynaturza się często w bezrozumną nienawiść.

Dlatego tak bardzo trudno jest wyważyć wszystkie racje - i winy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2003