Lektura felietonu Czesława Miłosza “To słynne U.S.A." przypomniała mi, że spotkałem się z podobnym zjawiskiem, choć w innych okolicznościach. Działo się to w Szczecinie późną wiosną 1946 r. Jako młody chłopiec byłem świadkiem demonstracji politycznej, zorganizowanej przez szczecińskich tramwajarzy (grupa około 50 osób, dwóch akordeonistów) na Placu Grunwaldzkim. Była to manifestacja poparcia dla Stanisława Mikołajczyka i PSL przed ówczesnym referendum. Manifestanci śpiewali właśnie tę pieśń (słyszałem ją pierwszy raz): “To jest Ameryka/ To słynne U.S.A.", dodając: “To jest Mikołajczyk/ To jest PSL". Mikołajczyk cieszył się wtedy dużą popularnością w Szczecinie. Wyrazem poparcia było choćby entuzjastyczne przyjęcie byłego premiera w kwietniu 1946 r. na placu przed szczecińskim Urzędem Miasta (dziś Placu Armii Krajowej).
Serdecznie dziękuję panu Miłoszowi i redakcji “TP" za cykl “Spiżarnia literacka", którego jestem stałym czytelnikiem.
EDMUND KULESZA (Szczecin)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














