Sztuka trudnej radości

Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: "Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?" Łk 24, 5
Czyta się kilka minut

W tamten poranek istniały już wszelkie powody, by w kręgach bliskich Jezusowi zapanowała wielka radość. Tymczasem kłopoty z przeżywaniem radości miało nawet grono najwierniejszych kobiet, które towarzyszyły Mu od Galilei po złożenie do grobu. Św. Łukasz pisze, że spuszczone głowy i wzrok wbity w ziemię były wyrazem ich bezradności i obaw. To poczucie lęku naznaczonego bezradnością towarzyszy nierzadko także naszym przeżyciom w sytuacjach, gdy wszystko upoważnia już do tego, by przeżywać radość wielką i nie szukać żyjącego wśród umarłych.

Kobiety z Galilei potrafiły okazać swą wierną solidarność z Jezusem w godzinie Jego cierpienia. Były przygotowane na to, aby przyjąć, co najgorsze, i wytrwać do końca w dramacie Golgoty. Ich wytrwałość przeszła krytyczną próbę wtedy, gdy Jezus zaskoczył je, okazując swoją moc wychodzącą daleko poza granice ludzkiej wyobraźni. Czasem łatwiej jest łączyć się w solidarnym cierpieniu niż w nieoczekiwanej radości.

Nieraz w naszej postawie życiowej jesteśmy przygotowani na najgorsze i potrafimy wiernie trwać w zmaganiach z bólem życia. Tymczasem Chrystus zaskakuje nas sytuacjami, które bywają piękniejsze od marzeń. W sytuacjach zaskoczenia przez radość trzeba umieć wyzwolić się z pesymizmu i lęków, które towarzyszyły wcześniej naszym życiowym krokom. Trzeba pamiętać, że radosne tony "Exultet" winny dźwięczeć nie tylko w liturgii wigilii paschalnej, lecz w całym naszym życiu, w najbardziej nieoczekiwanych sytuacjach znaczonych przez bezradność i niepokój.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 15/2009