Miało być lepiej, skuteczniej i bliżej życia. Rozpoczęta przez PiS sześć lat temu reforma szkolnictwa zawodowego, wprowadzająca – w miejsce popularnych „zawodówek” – szkoły branżowe dwóch stopni, miała przybliżyć placówki do realiów nowoczesnego rynku pracy. Ale niespecjalnie się powiodła – taką przynajmniej tezę stawia w ogłoszonym dopiero co raporcie Najwyższa Izba Kontroli.
Szkoły zawodowe w Polsce
O tym sektorze edukacji mało się mówi: szkoły ponadpodstawowe to w potocznym rozumieniu głównie licea, podczas gdy te – z nieco ponad 800 tysiącami uczniów w roku szkolnym 2023/24 – stanowiły w tej kategorii placówek mniejszość. Do szkół zawodowych uczęszczała armia niemal miliona uczniów, z czego 755 tys. to chodzący do techników, 217 tys. to liczba uczniów placówek branżowych I stopnia, a 12 tys. – „branżówek” II stopnia. To właśnie te ostatnie miały zmienić oblicze polskiego szkolnictwa zawodowego. Wprowadzono w nich nowe podstawy programowe, zaplanowano zwiększenie udziału biznesu w kształceniu. Ale – wedle NIK – niewiele z tego wyszło.
Główny zarzut, jaki stawia NIK, jest powtórką refrenu granego przy okazji każdej reformy – chętnie system zmieniamy, niechętnie sprawdzamy rezultaty zmian.
„Pomimo kompleksowego przygotowania reformy, Minister nie przeprowadził ewaluacji kształcenia w szkołach branżowych I stopnia pozwalającej na ocenę efektów kształcenia w tych szkołach” – ocenia Izba, przypominając, że taka ewaluacja była możliwa, bo pierwsi absolwenci „branżówek” opuścili te szkoły już w 2020 r.
Poza tym resort edukacji dysponował danymi Instytutu Badań Edukacyjnych. Wynika z nich, że znacząca część absolwentów szkół branżowych I stopnia (ponad 40 proc. we wrześniu, czyli po zakończeniu szkoły, a około 30 proc. w maju następnego roku) ani nie pracowała, ani nie kontynuowała nauki.
NIK krytycznie oceniła również powołanie 120 branżowych centrów umiejętności, kosztujących aż 1,4 mld złotych, a także realizację praktycznej nauki zawodu przez szkoły (nieprawidłowości dotyczyły m.in. braku programów praktyk).
Nowa szefowa MEN Barbara Nowacka powtarza, że szkolnictwo zawodowe jest dla jej resortu „absolutnym priorytetem”. Ale na razie nie wiadomo, jak nowa ekipa chce wyciągnąć ten sektor z kryzysu, z którego nie wyprowadziła go poprzednia oświatowa władza.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















