Reklama

Szalony motocyklista

Szalony motocyklista

16.05.2017
Obserwacja numer jeden: w pendolino na każdej stacji kilka lub nawet kilkanaście osób w wagonie podnosi się ze swoich siedzeń i trwożliwie spogląda w stronę wejścia, tam, gdzie zostawia się większe bagaże.
N

Niektóre osoby również w trakcie jazdy oglądają się za każdym przechodzącym i podejrzliwie obserwują czekających w kolejce do toalety. Nie ma się z czego śmiać, bywa, że sam tak robię. Dlaczego? To chyba oczywiste: boję się, że ktoś mi rąbnie walizkę. Nikt tych bagaży przecież nie pilnuje. Kamera? Nie bądźmy dziećmi. Kamera jest po to, żeby ewentualnie było co w telewizji pokazać.
Dziewięciu na dziesięciu wstających i oglądających się trwożliwie to, niestety, lud tutejszy. Zagraniczniaka w pendolino poznać po tym, że wrzuca bagaż na którąś z umieszczonych przy wejściu półek, siada na swoim miejscu i się nie ogląda. Część zagraniczniaków jest do tego stopnia pozbawiona lęku, że na niestrzeżonych półkach zostawia nawet plecaczki i mniejsze torby. Nie ośmieliłem się spytać konduktorki, czy bagaże często giną. Brak zaufania to nasza – moja również – ostatnia deska ratunku. Choć...

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Komentarze

Co wożą w bagażu Polacy? Trochę ciuchów, książki, może żarcie? Czasem większą wartość ma sama waliza. I po co wstają, śledząc wysiadających? Warto ukraść bagaż podręczny, tam laptopy, karty kredytowe, smartfony,biżuteria, dokumenty. No, ale to trzymamy przy piersi, chroniąc dorobek swego życia. Cudzoziemcy są beztroscy? Pewnie pochodzą z krajów, gdzie długo obcinano ręce za kradzież...

Nie jeżdżę pendolinem bo tam nikt do nikogo się nie odzywa, zresztą nie wiem dokładnie bo nigdy jeszcze nie jechałem, ale spodziewam się tego po przejażdżce droższym intercity, co to zatrzymuje się tylko w wielkich miastach, bo nic nie zastąpi mi bombaj ekspresu pędzącego letnim popołudniem 160 na godzinę, ze wszystkimi oknami otwartymi na oścież bo upał i szczęście że już nie grzeją, za to ludzie i rozmowni i nawet rozkrzyczani w tym hałasie i zupełnie ufni gdyż trudno stracić z oczu walizkę podskakującą na bagażniku tuż pod sufitem i zawsze można zapytać "A co jest takiego ciekawego do zobaczenia w Kole?", "Hmmmm... Nic", otaksować współtowarzyszy i współtowarzyszki podróży rzutem oka na torebkę Chanel lub błyszczącego Tag Heuera, samemu nie przyznając się jednak do reklamówki z biedronki z prowiantem na podróż, i całe to bogactwo za ułamek ceny pendolina, z miejscówką i bez motocyklisty!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]