Święto kobiet

Czyta się kilka minut

Po siedmiokroć siedem tygodni upłynęło od czasu, gdy Dzieci Izraela wyszły z Egiptu. Pięćdziesiątego dnia były świadkami, jak na górę Synaj zstąpiła Chwała Boża, i otrzymały od Najwyższego Torę. Te dwa epokowe w historii narodu żydowskiego wydarzenia upamiętniają święta Pesach i Szawuot, rozpoczynające się 50 dni po sobie, tak jak Wielkanoc i Zielone Świątki. Daty Wielkanocy i Pesach są ruchome w kalendarzu gregoriańskim, albowiem dla obu punkt odniesienia stanowi pierwsza pełnia księżyca po równonocy wiosennej. Cały ambaras stąd, że suma 12 miesięcy księżycowych jest krótsza od roku słonecznego. 16 razy w ciągu 19-rocznego cyklu księżycowo-słonecznego kalendarza żydowskiego Wielkanoc wypada podczas Pesach, a trzy razy te święta rozmijają się o miesiąc.

Pierwsze przykazanie, dane Dzieciom Izraela jeszcze w Egipcie, to obowiązek ustanowienia kalendarza (Wj 12, 2). Według midraszu Najwyższy pokazał Mojżeszowi, jak wygląda nów księżyca, by ów wiedział, kiedy rozpoczyna się nowy miesiąc. Odstęp między kolejnymi nowiami to około 29 i pół dnia. Trudno, żeby miesiąc nie miał pełnej liczby dni (29 lub 30). Stąd do IV wieku, gdy Hilel II wprowadził kalendarz oparty na obliczeniach, polegano na dwóch świadkach, którzy zeznawali, że widzieli w Jerozolimie nów księżyca, i wówczas ogłaszano Rosz chodesz (rosz, hebr. głowa, na początku, na czele; chodesz, hebr. miesiąc), półświęto w szczególny sposób związane z kobietami.

Jaka jest jego geneza? Nazajutrz po ogłoszeniu Dziesięciu Przykazań Mojżesz został wezwany na górę, gdzie miał spędzić pełne 40 dni. Wyruszył rano, a dzień żydowski zaczyna się zachodem słońca, więc pierwsze godziny jego nieobecności nie wliczały się do owych 40. Lud je wliczył i stąd kłopoty. Kiedy Aaron próbował zyskać na czasie, by zdążył wrócić rzekomo spóźniający się brat, poprosił mężczyzn, by przynieśli mu złotą biżuterię swoich żon i dzieci (Wj 32, 2). W następnym wersie mężczyźni dali Aaronowi własną biżuterię. Stąd wniosek: kobiety odmówiły. Według midraszu nie zgadzały się na odlanie złotego cielca. Zostały za to nagrodzone świętem Rosz chodesz, które – mówi średniowieczny kodeks prawa żydowskiego – będą obchodzić bardziej niż mężczyźni.

Komentarze do Talmudu zaświadczają, że w to święto kobiety odpoczywały od codziennych obowiązków, zajmując się tylko przygotowaniem jedzenia. To był dzień na spotkania w kobiecym gronie. Tradycja ta nieomal zanikła w większości społeczności żydowskich i dopiero w połowie lat 70. żydowskie feministki wskrzesiły Rosz chodesz jako kobiece święto. A w Jerozolimie od 1988 r. organizacja Women of the Wall walczy o prawo kobiet do zorganizowanej modlitwy pod Ścianą Płaczu – właśnie w Rosz chodesz. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 12/2021