Iga Świątek wygrała w Nowym Jorku turniej US Open. Liczby jak zwykle robią wrażenie: to trzeci wielkoszlemowy tytuł w karierze i 57. wygrany mecz w tym roku. Wrażenie robiły też gesty: gdy rywalka, Tunezyjka Ons Jabeur (pierwsza Arabka z takimi sukcesami w tenisie) podczas pucharowej dekoracji z sympatią poprawiała kołnierzyk bluzy polskiej tenisistki. I słowa: „Cieszę się i jestem dumna z tego, że tenis jest coraz popularniejszy w moim domu” – mówiła Świątek. Sportowych radości, których bardzo potrzebujemy, było więcej: w ten sam weekend nasi siatkarze zostali wicemistrzami świata, a reprezentacje niesłyszących w koszykówce zdobyły na MŚ złoto (kobiety) i brąz (mężczyźni). ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















