Reklama

Ładowanie...

Strażnicy poranka

11.03.2008
Czyta się kilka minut
Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. A było to wczesnym rankiem. J 18, 28
P

Pora dnia mogła wydawać się najmniej istotna przy tamtej dawce bólu. Św. Jan odnotowuje jednak wszystko skrupulatnie, jak gdyby chciał opisać nurt czasu znaczonego różnymi odmianami cierpienia. Opisując wydarzenia wcześniejsze zaledwie o kilka godzin, z charakterystyczną dlań wrażliwością na upływ czasu, napisał o odejściu Judasza: "A on po spożyciu kawałka chleba zaraz wyszedł. A była noc" (J 13, 30).

Między mrokiem nocy a brzaskiem poranka upłynęły godziny wypełnione samotnymi zmaganiami Ogrójca, brutalnym pojmaniem, ucieczką najbliższych uczniów. W opisie św. Jana najważniejszy nie jest jednak sam ból, lecz zaduma nad światłem poranka niosącym dyskretną zapowiedź paschalnego brzasku, w którym zabrzmi już radosna wieść o Zmartwychwstaniu.

Patrzeć oczyma wiernego ucznia, to nie pozwolić się zmiażdżyć wrażeniom, które skądinąd mogą psychicznie...

1439

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Black Friday: Dostęp 18-miesięczny
199,90 zł

540 zł 340 zł taniej w ofercie Black Friday (pół roku w prezencie)
Aż 547 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]