Cóż powiedzieć? Cytowanie wierszy w publicznych wypowiedziach to stara gra wykształconych ludzi; wytwarza ona nić porozumienia między tym, który cytuje, i tymi, którzy potrafią cytat zidentyfikować. Tym razem do porozumienia nie doszło; świadomość literacka premiera Kaczyńskiego okazała się wyższa od świadomości jego zakłopotanych zwolenników i rozsierdzonych przeciwników.
Dodajmy: tu nie chodzi tylko o znajomość jednego, konkretnego wiersza; tu chodzi raczej o umiejętność posługiwania się zakotwiczonymi w kulturze metaforami. Czy już nie wolno odwoływać się do klasycznych wierszy i powieści? Czy już nadeszła epoka prostych, całkowicie jednoznacznych zdań? Jeśli tak właśnie miałoby być, to mnie jest żal starych gier wykształconych ludzi.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















