Stan słabości państwa

Zakończyły się rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe Zapad 2021, w dotychczasowych wypowiedziach premiera jeden z powodów wprowadzenia 2 września stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym. Wiele wskazuje na to, że w tym tygodniu rząd przedłuży go o kolejny miesiąc. Co takiego dzieje się na granicy białoruskiej, z czym państwo nie umie sobie poradzić przy pomocy zwykłych środków?
Czyta się kilka minut
Noc przy obozowisku w Usnarzu Górnym / Jakub Kaminski/East News /
Noc przy obozowisku w Usnarzu Górnym / Jakub Kaminski/East News /

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej premier i szef MSWiA usiłowali przekonać, że chodzi o coś innego niż uniemożliwienie pracy dziennikarzom relacjonującym kryzys migracyjny. W pierwszych dziewiętnastu dniach września służby zanotowały ponad 4 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy (liczba ta obejmuje także osoby, które cały czas znajdowały się po stronie białoruskiej); Mińsk uruchamia loty międzynarodowe do przygranicznego Grodna oraz znosi wizy m.in. dla obywateli Jordanii i Pakistanu, państw, które w topornym, odczłowieczającym języku używanym przez ministra Kamińskiego są „rezerwuarami uchodźców”. To, zdaniem władz, wystarczające argumenty na rzecz stanu wyjątkowego. Nad granicę trafi więc teraz pięciuset dodatkowych żołnierzy – i ani jeden dziennikarz.

W 32-letniej historii demokratycznej Polski nie było innego momentu, gdy państwo, mocą swoich instytucji i służb, decydowało o wymazaniu ludzi. Bo w praktyce właśnie wymazywaniem ludzi i ich historii jest otoczenie pogranicza kordonem oraz urwanie relacji pokazujących rzeczywistość migrantów – tę nieco poznaną, jak w przypadku grupy Afgańczyków spod Usnarza Górnego, lub tę, której możemy nie poznać nigdy. Za kurtyną stanu wyjątkowego rozgrywają się tragedie, a obóz rządzący – który kiedyś graniem lękiem i nienawiścią wobec uchodźców i migrantów zdobywał popularność – ma mizerną legitymację do decydowania, co powinno, a co nie, być nam znad granicy pokazywane. Śmierć trzech osób, które prawdopodobnie z powodu hipotermii zmarły już na terytorium Polski, to smutny prognostyk na kolejne, zimne dni.

Władza zapewnia, że Straż Graniczna i inne służby udzielają potrzebującym wszelkiej pomocy. Chcielibyśmy to zobaczyć.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 39/2021