Reklama

Sonny Rollins, „Sonny, Please"

Sonny Rollins, „Sonny, Please"

12.04.2007
Czyta się kilka minut
P

Pół wieku temu Sonny Rollins nagrał dwie arcydzielne płyty: studyjną "Saxophone Colossus" (w kwartecie) i live "A Night at the Village Vanguard" (trio bez fortepianu). W dekadach następnych artysta nie tyle spuścił z tonu, ile raczej inne nazwiska wymieniano częściej, skądinąd jak najbardziej zasadnie. Teraz przecież, gdy szuka się, hm, Naprawdę Największych spośród żyjących jazzmanów, ów tenorzysta pojawia się od razu. Co istotniejsze zaś, zasługi z przeszłości nie są tu decydujące.

Na "Sonny, Please" 76-letni artysta poniekąd zaczyna od nowa. Oczywiście, doskonale słychać artyzm, na który złożyły się również długie lata muzycznych doświadczeń. Mówię jednak o zaczynaniu od nowa w tym sensie, że jazz nadal pozostaje dla Rollinsa dziedziną prób i poszukiwań, pełną radości i fascynacji. Rozpoznawalny dźwięk saksofonu lidera ciągle jeszcze jest kształtowany,...

2275

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]