Przede wszystkim dlatego, że klasyfikacja, do jakiego narodu który więzień należał, została narzucona przez nazistów. Nikt więźnia nie pytał, jaką naszywkę chce mieć na rękawie. Czy woli trafić do baraku z drewna w Birkenau, czy woli poaustriackie budynki z cegły w Auschwitz. Podkreślanie narodowości więźniów trudno pogodzić z dzisiejszym pojęciem o poczuciu przynależności narodowej, polegającym na tym, że należymy do narodu, do którego chcemy, i nikt nie ma prawa nam tego narzucić. Osoby, które zwracają na nią przesadną uwagę, w jakiś obłąkańczy sposób podążają śladami twórców Ustaw Norymberskich. Rechot nazistów słychać nad taką wizją historii.
Marcin Matuzik
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














