Dęby, symbole angielskich lasów i kryjówek Robin Hooda, będą musiały ustąpić miejsca sosnom i świerkom, twierdzą badacze z walijskiego Bangor.
/ MARK DAVIDSON / ALAMY / BEW
Inaczej Wielka Brytania nie spełni celów tzw. offsetu węglowego. Drzewa liściaste rosną za wolno, więc potrzeba więcej iglaków. Brzmi niepoważnie? Nie dla Brytyjczyków, dla których dąb to świętość. Ostatnia podobna propozycja rządu (spowodowana brakami drewna po I wojnie światowej) skończyła się ogólnokrajowym skandalem.©(P)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















