Reklama

Ładowanie...

Ryzyko Boga

30.11.2003
Czyta się kilka minut
Pytasz, po co adwent. Dlaczego terroryzować ludzi koniecznością przeżywania pamiątki przyjścia Jezusa właśnie teraz, w grudniu. Po co zmuszać ich do chodzenia na roraty, odmawiania sobie słodyczy i spełniania dobrych uczynków. Nie można pomyśleć o tym w inne dni roku?.
-

---ramka 318745|prawo|1---Żeby zrozumieć adwent, zacznijmy od stwierdzania, że podobnie jak komuś, kto nie kochał, trudniej poznać Boga, tak komuś, kto nie tęsknił i nie oczekiwał ukochanego, nie będzie łatwo zrozumieć adwentu.

Nie chodzi mi o miłość anielską. Raczej bardzo ludzką, której adresatem jest osoba z krwi i kości. Taką miłość, która sprawia, że podczas rozłąki człowiek nie potrafi skupić się na swojej pracy, nic go nie interesuje. Nawet sen nie przynosi mu ukojenia. Powiesz, że dni zakochanego, który czeka, są udręką. Jeśli miłość kogoś dopadnie, nic już nie będzie takie, jak poprzednio. Zawalony zostanie dotychczasowy porządek, zakłócony rytm dni. Życie będzie przypominać ziemię po przejściu huraganu.

Miłość bywa destrukcyjna, ale może też budować wielkie rzeczy. Jeśli nie zostanie odwzajemniona, nie będzie łatwa. Zawsze jednak...

2317

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej (od oferty 10/10 na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]