Reklama

Rozgadany mit

Rozgadany mit

03.07.2007
Czyta się kilka minut
Twarz Liv Ullmann, fotografowana przez Svena Nyqvista w Bergmanowskiej "Personie", jest jednym z tych paru dokonań - obok np. Mszy h-moll Bacha czy połówki zdania kończącego "Finnegans Wake" - które będziemy mogli, jako ludzkość, przedłożyć przed Sądem Ostatecznym na swoją obronę. Ta twarz, znakomicie wykadrowana i wkomponowana w prostokąt okładki, jawi się jako pierwszy znak polskiego wydania książki Ketila Bj?rnstada o norweskiej aktorce. Znak, gdyż otwierając ten tom, mam wrażenie wchodzenia w mit, ponawiania mojego w (tymże) micie uczestnictwa. Innymi słowy: oczekiwania czytelnicze stają się maksymalne, chciałoby się, by całe dzieło było tak olśniewające jak obraz z okładki.
W

W 1988 r. nakładem Iskier ukazała się autobiograficzna opowieść Liv Ullmann "Przemiany". Oryginał pochodzi z 1977 r.; niespełna czterdziestoletnia aktorka przedstawiła swoje życie w sekwencji zbliżeń i dłuższych wątków; co ważne, całość dzieła wypadła spójnie i bezpretensjonalnie. "Liv Ullmann. Linie życia" (w oryginale gra słów: "Liv Ullmann - Livslinjer") to książka prawie o trzydzieści lat późniejsza. Rolę autora pełni norweski pisarz i jazzowy pianista Ketil Bj?rnstad. Fragmenty przezeń pisane, najczęściej traktujące o powstającym właśnie wywiadzie-rzece, ograniczają się jednak do intermediów, najwięcej miejsca zajmują rozmowy Bj?rnstada z Ullmann i jej teksty autobiograficzne, z młodzieńczym dziennikiem i "Przemianami" (lub epizodami z nich) włącznie.

Cóż, tym razem Liv Ullmann chciała chyba osiągnąć za dużo. Rozpłynęła się spójność "Przemian", nie ma w...

3039

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]