Rozdzieranie Kapuścińskiego

Czy Artur Domosławski w biografii swojego autorstwa skompromitował Kapuścińskiego? Czy burzliwy spór, który toczy się nad tą książką, ma sens? Co się działo między Domosławskim a Wydawnictwem Znak, które najpierw zamówiło, a później odrzuciło jego książkę? O tym w najnowszym numerze Tygodnika Powszechnego.
Obejrzyj wypowiedź Piotra Mucharskiego, zastępcy redaktora naczelnego TP.
Czyta się kilka minut
/ryc. Marek Zalejski, Tomek Żurek /
/ryc. Marek Zalejski, Tomek Żurek /

Co właściwie się stało? Odrabiamy dzięki Domosławskiemu zaległą lekcję? Pewnie tak, i to razem z autorem, bo z góry jesteśmy przez niego uprzedzeni, że docieka w swej książce odpowiedzi na pytania, które powinien był zadać swemu bohaterowi-mistrzowi za jego życia. Nie zadał (nie zadaliśmy) ich wtedy, więc rozważa je teraz na kartach biografii - pisze Mucharski w najnowszym "TP". - Spór o to, czy Domosławski burzy (albo i gorzej) jego pomnik, nie ma sensu. On mu przywraca życie, również dlatego, że większość roztrząsanych w książce problemów jest do bólu współczesna.

W najnowszym numerze "TP" także tekst Michała Olszewskiego o tym, co się działo między autorem kontrowersyjnej biografii Kapuścińskiego, a wydawnictwem Znak, które tę książkę najpierw zamówiło, a później odrzuciło: - Autor przez dwa lata wędrował śladami swego bohatera przez trzy kontynenty, rozmawiał z dziesiątkami osób. Po podpisaniu umowy z wydawnictwem Znak otrzymał też wysoką jak na polskie warunki zaliczkę i zwrot kosztów podróży - pisze Olszewski. - Kłopoty zaczynają się, kiedy Domosławski kończy pracę. Jerzy Illg, redaktor naczelny Znaku, prosi o wprowadzenie szeregu zmian, na które autor się nie zgadza...

ROZDZIERANIE KAPUŚCIŃSKIEGO - zobacz materiały z najnowszego "TP"... >>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”