Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Raz, dwa, trzy, za siebie!

Raz, dwa, trzy, za siebie!

16.09.2013
Czyta się kilka minut
Dzisiaj w menu trzy drobiazgi obrazkowe dla dzieci i jedna „cegiełka” – gruba książka o dzieciństwie.
K

Każdego roku na rynku pojawiają się tysiące książek dla maluchów, ale tylko nieliczne zyskują rangę międzynarodowych bestsellerów i wchodzą do kategorii evergreenów.
„Gruffalo” w Polsce!
Tak było z „Gruffalo” – prosta, rymowana historyjka wydana w 1999 r. w Londynie odniosła ogromny sukces. Dziś tytuł ten należy do światowej klasyki dziecięcej. Przetłumaczoną na 32 języki (!) książkę sprzedano w przeszło 10 mln egzemplarzy. Sława „Gruffalo” pociągnęła za sobą niebagatelną sprzedaż zabawek i gadżetów z wizerunkiem potwora: kubki, przytulanki, piżamy i t-shirty, meble, puzzle, piórniki, kredki... i dziesiątki innych artykułów.
Historyjka Julii Donaldson jest rytmiczna, z powtarzalnymi refrenami, które tak lubią dzieci. Zawiera przy tym znany baśniowy topos: postać przebiegłego malca, który przechytrzył olbrzyma.
Oto Mała Mysz wędruje lasem i spotyka na swojej drodze drapieżne zwierzęta, które chętnie zjadłyby ją na obiadek. Sprytna Mysz płoszy swoich wrogów opowieścią o strasznym Gruffalo – rogatym potworze, który jest jej kumplem. Wystraszone zwierzęta odstępują od zamiaru zjedzenia Myszy, podczas gdy ona śmieje się z nich w duchu, bo przecież potwór jest jej WYMYSŁEM. Hm... Czyżby? Chwilę później Mysz staje oko w oko z prawdziwym Gruffalo, który bynajmniej nie ma wobec niej przyjaznych zamiarów. Przeciwnie – chce ją zjeść. Cwana Mysz ostrzega Gruffalo, że – choć niepozorna – jest straszliwym monstrum, którego wszyscy się boją. Na dowód zaprasza go na spacer po lesie. Na widok Myszy w towarzystwie rogatego potwora wszystkie drapieżniki – Lis, Sowa, Wąż – wieją, gdzie pieprz rośnie. Mysz chełpi się, że to jej straszliwa, mysia moc jest przyczyną rejterady zwierząt. Kiedy więc na koniec wspomina o grillowanym Gruffalo – potwór także salwuje się ucieczką.
Przejrzyste, sugestywne ilustracje i bezpretensjonalny, wierszowany tekst sprawił, że książkę pokochały maluchy. Wersja polska zrymowana została zręcznie przez Michała Rusinka.
Gdy o evergreenach mowa...
Do wielokrotnie wznawianych „Muminków” dołączyło nowe wydanie jednego z nielicznych picture booków Tove Jansson – pięknej książki dla maluchów „Kto pocieszy Maciupka?”. W oryginale (rok 1960) książka napisana została wierszem, po czym wykaligrafowana przez Tove staranną, krągłą „pisanką”. Pierwsza polska edycja (1980) ukazała się – prozą – w tłumaczeniu Teresy Chłapowskiej. Dopiero pół wieku z okładem od fińskiej premiery doczekaliśmy się rymowanego przekładu. Dokonała go wrocławska ilustratorka Ewa Kozyra-Pawlak. Przepisała także tekst odręcznie, z tą samą maestrią, co w fińskim oryginale.
Książka – dedykowana przez autorkę Tuulikki, życiowej partnerce Tove Jansson – jest wzruszającą opowieścią o samotności i odwadze. Mały, lękliwy troll rusza z walizką w świat. Brodząc w morzu znajduje butelkę, a w niej list od nieznanej Drobinki – podobnej mu nieśmiałej istoty, która czeka na pocieszyciela. W Maciupka wstępuje duch odwagi. W opróżnionej walizce, niczym w łódce, rzuca się w ryzykowną podróż po morzu na odsiecz bojaźliwej dziewczynce. Tchórzliwy dotąd Maciupek zmaga się z przeciwnościami losu i stawia czoło groźnej Buce. Odwaga opuszcza go dopiero, kiedy osiąga cel i staje nos w nos z Drobinką. A wtedy – onieśmielony – pisze do niej list o swoim strachu i samotności. Odtąd Drobinka z Maciupkiem żyją razem i niczego się nie boją.
Książka jest zilustrowana dużymi, planszowymi obrazkami. Pastelowe plamy koloru pięknie kontrastują z czarnym, koronkowym rysunkiem piórkiem. Pejzaże wyczarowane przez Tove mają rajski, a zarazem surowy charakter – podobnie jak w „Muminkach” – groza i nostalgia przenikają się z bukolicznym krajobrazem. „Maciupek” jest książką „obowiązkową” w bibliotece każdego tove-entuzjasty. A także dobrym prezentem dla strachliwego dzieciaka, który zmaga się z własną nieśmiałością.
Do książki dołączony jest arkusz listowego papieru, z zachętą, aby mały czytelnik napisał list Maciupka do Drobinki.
Jeszcze jeden drobiazg
„Król zwierząt” – debiut Małgorzaty Kur – to mądra książka dla dzieci w wieku 6+. Kuba ma napisać zadanie domowe w zeszycie do przyrody: „Do jakiego zwierzęcia porównałbyś swojego tatę?”. Chłopiec obserwuje ojca i przymierza do niego wszystkie „królewskie” atrybuty zwierzęcych dominatorów: lwa, niedźwiedzia, geparda... Ale przymiarka nie pasuje. Nawet sowa – synonim wszechwiedzy – zdaje się być nie na miejscu. Bo tata Kuby jest zwyczajny: domowy, opiekuńczy i uważny. I kiedy podczas lekcji wszystkie dzieci mnożą porównania do „męskich” drapieżników, Kuba wybiera... konika morskiego. W klasie – konfuzja. A Kuba odczytuje swoje zadanie: „Konik morski to jedyny samiec w świecie zwierząt, który w specjalnej torbie nosi złożone przez samicę jajeczka, dopóki nie wylęgną się z nich małe koniki. Mój tata jest jak konik morski. Troszczy się o swoje dzieci, pielęgnuje je, karmi, nosi na barana. Spędza z nimi dużo czasu. Mój tata jest najlepszy na świecie!”.
Ta cienka książeczka nagrodzona została w konkursie Instytutu Spraw Publicznych „Partnerstwo – równe szanse dla kobiet i mężczyzn”.
Konterfekt rodziny
Na koniec – książka nie dla dzieci, a o dzieciach – „Raz, dwa, trzy, za siebie!”, czyli Joanny Rolińskiej rozmowy o dzieciństwie, pomysłowo zilustrowane ubiegłowiecznymi pocztówkami z kolekcji zmarłej w 2012 r. Małgorzaty Baranowskiej. A rozmówcy nie byle jacy, bo i Wanda Chotomska, i profesor Joanna Papuzińska, Małgorzata Baranowska, Józef Hen i jego imiennik Wilkoń, Sylwia Chutnik, Zbigniew Mentzel, Marek Nowakowski i siedem innych tęgich głów, z różnych generacji.
Niech za rekomendację posłuży notka, którą (z entuzjazmem) napisałam tuż po lekturze tej książki:
Wspomnienia dzieciństwa, spisane po półwieczu z okładem, to czysta esencja, destylat, słodko-gorzkie krople na niepamięć. Świat, jaki opisują narratorzy tej książki, wydaje się egzotyczny i bezpowrotnie miniony. Przedwojnie... peerel... transformacja... wszyscy rozmówcy Joanny Rolińskiej doświadczyli historycznego zamętu. Ich dzieciństwo nierzadko rozpięte było ponad epokową zmianą obyczaju i rodzinnego statusu. Najstarsi zaznali trzech porządków, po dwakroć budowali od nowa. Wszyscy wynieśli z rodzinnych domów zapachy, strzępki wierszy i refrenów, wspomnienie smaków, zabaw, fotografii... Rozpamiętując przeszłość, jedni patrzą wstecz jakby przez papierową tutkę – opisują wyseparowane, sentymentalne rekwizyty, które składają się na scenografię dzieciństwa. Inni opowiadają o zachwytach, marzeniach, paroksyzmach lęku, dziecięcych traumach i obsesjach.
Od tej lektury ciarki chodzą po plecach – uświadamiamy sobie dotkliwie, jak bardzo pierwsze 10 lat formuje nas na resztę życia. Jak drobne i pozbawione znaczenia – wydawałoby się – epizody w życiu podrostka... pierwszoklasistki... wpływają na późniejsze wybory, wrażliwość i osobowość. Jak „bezlitosna” jest pamięć dziecka, które zapamiętuje dom rodzinny poprzez błahostki, gesty, krzywdy i zaniechania, a wreszcie – anegdoty. Z nich, po latach, dorosłe dziecko skleja konterfekt rodziny – impresyjny i emocjonalny – daleki od solennego portretu w złoconych ramach. I choć opisywany czas bywa ten sam – to wspomnienia krańcowo różne. Dzieciństwo okazuje się mikrokosmosem, miniaturową przestrzenią, umeblowaną bezładnie i kapryśnie, pod dyktando dziecka, nie zawsze zgodnie z oczekiwaniami dorosłych.

Julia Donaldson, Gruffalo, ilustr. Axel Scheffler, przeł. Michał Rusinek, Wydawnictwo EneDueRabe, Gdańsk 2013;
Tove Jansson, Kto pocieszy Maciupka?, przeł. Ewa Kozyra-Pawlak, Wydawnictwo EneDueRabe, Gdańsk 2013;
Małgorzata Kur, Król zwierząt, Wydawnictwo Bis, Warszawa 2013;
Joanna Rolińska, Raz dwa trzy za siebie! – rozmowy o dzieciństwie, Wydawnictwo G+J, Warszawa 2013.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]