Raz, Dwa, Trzy „Trudno nie wierzyć w nic” Polskie Radio, 2003

Czyta się kilka minut

W 1990 r. Raz, Dwa, Trzy wygrali 26. Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie. Rok później Jacek Kaczmarski powiedział: „ten pozbawiony płaczliwości, energiczny egzystencjalizm odpowiada mi. Jest dobry”. Podpisuję się pod tym dwiema rękami.

Chyba wszyscy w tym kraju nucili „Nikt nikogo (I tak warto żyć)” czy „Czarną Inez”. Nie tak dawno wydana płyta z piosenkami Agnieszki Osieckiej również się cieszyła ogromną popularnością. Na koncertach zawsze mają komplet widowni. I choć nie jestem oddanym fanem Raz, Dwa, Trzy, to najnowszy album uważam za rewelacyjny pod względem formy i treści.

Muzycznie wciąż jest dużo przestrzeni i bardzo akustycznie, ciekawie brzmią „dęciaki”, na których udzielają się gościnnie Antoni Gralak i Marcin Pospieszalski (może dlatego „Jestem tylko przechodniem” kojarzy się z Voo Voo). I tak bogate instrumentarium poszerzył kwartet smyczkowy, przewijają się motywy latynoamerykańskie („Jutro możemy być szczęśliwi”), bądź folkowe („I tylko to wiem”). Wszystko jest podane z umiarem, każdy instrumentalista ma swoje 5 minut: piękna jest jazzująca gitara w „Trudno nie wierzyć w nic”, gęsty podkład perkusyjny świetnie współgra z akordeonem w „Tak mówi pismo”. Każdy utwór ma kunsztowną oprawę muzyczną i smaczki brzmieniowe, jak choćby „Jestem tu tylko przechodniem” z ciekawymi plamami gitarowymi. Płytę kończą „Policjanci w Atenach udający Greka” - kontynuacja instrumentalnego serialu o stróżach prawa.

Teksty Adama Nowaka mogłyby się ukazać jako tomik poezji, wysokiej są próby. Nie rażą natrętnym moralizowaniem czy naiwną metafizyką. Ciut bardziej melancholijne i poważniejsze niż zazwyczaj, traktują głównie o wierze, nadziei, wewnętrznych zmaganiach, przemijaniu. Wyraźny jest motyw chrześcijańskiego, pogodnego spojrzenia na los człowieka, jako zbiór nieprzypadkowych zdarzeń i niełatwych wyborów. W ciężkich życiowych momentach powtarzam frazę „i tak warto żyć”. Pomaga. Od niedawna dołączyła do niej „trudno nie wierzyć w nic”.

Tomasz Niewiński

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2003