Reklama

Przewidzenia

Przewidzenia

15.06.2003
Czyta się kilka minut
I

I tak to się toczy, chociaż nie sposób wytropić wszystkich kryjówek,
Gdzie być może dymi jeszcze źródło czegoś życiodajnego, bo nic na mnie
Nie oddziałuje równomiernie, nie rozkłada się rytmicznie i równolegle
Jak w kinie, do którego zaglądam tylko po to, by zobaczyć jaka
Kasjerka chciałaby sprzedać mi bilet.

Co więc toczy się w tobie, na tych wszystkich koniuszkach, gdzie pełgają
Zimne ogniki, dzięki czemu mogę jeszcze bardziej osuwać się, jakby za
Spuszczoną kurtyną jak gaza nieprzeźroczystą. Nie przesiedzimy nocy
W jednakowych, woskowatych pozach, dlatego pozoruję wagę chwili
Aby już bez zbędnej celebracji podzielić się na broniących i atakujących.

Przegrywamy do zera. Nie potrafię obronić do końca wyniku,
Wynik staje się bezbronną odpowiedzią, bo nie atakujesz jak w
Rozmowie, kiedy stoimy lekko pochyleni...

2755

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]