Niezwykła, przepiękna kompozycja czytań w ubiegłą środę. Najpierw fragment z Księgi Powtórzonego Prawa: „Któryż wielki naród ma bogów tak bliskich jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy?” (Pwt 4, 7). To piękne! Tora przyzwyczaiła nas bowiem myśleć o Bogu jako transcendentnym, niedotykalnym – jak ogień; tajemniczym (ale też życiodajnym) – jak obłok. A tu nagle: bliski – jak żaden z innych tzw. bogów.
A co jest dowodem na ową bliskość? Odpowiedź, która tu pada, niekoniecznie wydaje się oczywista… „[Bo k]tóryż naród wielki ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe jak całe to Prawo, które ja wam dziś daję?” (Pwt 4, 8).
To pewnie nieoczywiste: dowodem na bliskość Boga względem nas – jednym z dowodów / jedną z dróg Jego bliskości wobec nas – jest Prawo, tzn. objawione nam przykazania: nakazy, zakazy, zwyczaje… Nieoczywiste, gdyż prawo może służyć – i nierzadko służy – demonstracji nie tyle bliskości, co zwierzchności. Jestem „wyżej”, więc rozkazuję. „Mówię: Idź! I idzie; albo: Chodź tu! A przychodzi” (por. Mt 8, 9). Dystans – tak nam się wydaje – może nawet sprzyjać przestrzeganiu stanowionego przez nas prawa. Bliskość grozi spoufaleniem, a więc utratą autorytetu. Jakie mogę stawiać wymagania tym, których dopuściłem do „zbyt” bliskiej zażyłości?
A jednak nadane Prawo (przykazania, nakazy i zakazy) może być znakiem bliskości. Kiedy tak się dzieje? Na to pytanie odpowiada Ewangelia minionej środy. Jezus mówi: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić”. I dalej: „Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim” (Mt 5, 19).
Jezus jest pierwszy w królestwie niebieskim! Dlaczego? Bo pierwszy wypełnia każde z jego przykazań. Najpierw je sam wypełnia; potem ich naucza. Właśnie dlatego jest nam bliski w doświadczeniu Prawa. Nie nadaje go z nieskończonej odległości, która by Go zwalniała z jego przestrzegania. Nadaje je z samego środka naszego ludzkiego doświadczenia. Nie zostawia nas samych ze swoim Prawem. Sam pierwszy się jemu poddaje, z posłuszeństwem pełnym miłości. Stąd też bierze się Jego autorytet.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















