Prawo Grzegorza Brauna, czyli po co politykowi immunitet

Policjanci są szczególnie ostrożni wobec polityków, i można ich zrozumieć. Wszak polityk, którego dziś surowo potraktują, jutro może być u władzy.
Czyta się kilka minut
Grzegorz Braun na konwencji wyborczej w Krakowie. 12 kwietnia 2025 r. // Fot. Beata Zawrzel / REPORTER
Grzegorz Braun na konwencji wyborczej w Krakowie. 12 kwietnia 2025 r. // Fot. Beata Zawrzel / REPORTER

Po Grzegorzu Braunie można spodziewać się niemal wszystkiego. A skoro trwa kampania prezydencka, można było stawiać w ciemno, że ten osobliwy kandydat przeprowadzi akcję jak ta w Oleśnicy. Europoseł wtargnął tam do szpitala i de facto uwięził lekarkę, która przeprowadziła aborcję.

Grzegorz Braun po incydencie w szpitalu w Oleśnicy

Oczywiście prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie incydentu. Tyle że zanim zostaną wyciągnięte ewentualne konsekwencje prawne, minie wiele miesięcy. Braun to wie i świadomie to wykorzystuje, nadużywając przy okazji immunitetu parlamentarnego.

Właśnie z powodu immunitetu policja odmówiła siłowego wyprowadzenia europosła ze szpitala. Tak samo bezradna była w 2023 roku, gdy Braun, wtedy jeszcze poseł na Sejm, brutalnie przerwał wykład prof. Jana Grabowskiego w Niemieckim Instytucie Historycznym, zniszczył mikrofon i przejął mównicę. Byłem świadkiem, jak wezwana przez organizatorów policja potrafiła co najwyżej łagodnie apelować do posła Konfederacji, by opuścił spotkanie, a on śmiał się funkcjonariuszom w twarz.

Skutki nadużywania immunitetu przez Grzegorza Brauna

Braun nadużył wtedy immunitetu, ponieważ ten nie obejmuje sytuacji, gdy poseł czy europoseł zostaje złapany na przestępstwie na gorącym uczynku. Tak jak policja ma prawo nałożyć mandat na posła, który przekroczy prędkość, i może mu uniemożliwić dalsze prowadzenie samochodu, gdy jest pod wpływem alkoholu, tak samo może zatrzymać parlamentarzystę popełniającego przestępstwo.

Niestety, w wielu podobnych przypadkach funkcjonariusze są zbyt zachowawczy i wolą unikać interwencji, jeśli sytuacja jest niejednoznaczna prawnie. Policjanci są szczególnie ostrożni wobec polityków, i można ich zrozumieć. Wszak polityk, którego dziś surowo potraktują, jutro może być u władzy.

Dlatego potrzebne jest doprecyzowanie przepisów dotyczących zakresu immunitetu. Być może nie byłaby nawet konieczna zmiana ustawy, tylko np. rozporządzenie Rady Ministrów czy ministra spraw wewnętrznych i administracji, precyzujące, w jakich sytuacjach policja ma prawo naruszyć nietykalność posła (czy europosła), by uniemożliwić mu dalsze popełnianie przestępstwa. Czyli np. wtedy, gdy ten przetrzymuje kogoś siłą w zamknięciu. 

Z punktu widzenia naszego bohatera takie rozwiązanie też będzie miało plusy. Prezydentem dzięki akcji w Oleśnicy nie zostanie, ale przejdzie do historii jako powód zmiany prawa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17-18/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Lex Braun