Reklama

Prawda i pokój

25.01.2011
Czyta się kilka minut
Jan Lityński, doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego: Rozegranie ustawy hazardowej, przygotowanie na kolanie ustawy o dopalaczach - to były działania wizerunkowe, a nie próby rozwiązania problemu. Jednak w sprawie katastrofy smoleńskiej rząd nie kieruje się kwestiami wizerunkowymi. Rozmawiał Piotr Zaremba
P

Piotr Zaremba: Grzegorz Schetyna skrytykował Donalda Tuska za spóźnioną reakcję na raport MAK. Pan jest zadowolony z postępowania premiera?

Jan Lityński: Możliwe, że rząd popełnił błędy. Może premier nie powinien najpierw ogłaszać, że raport jest nie do przyjęcia, a potem twierdzić, że jest w pewnych punktach prawdziwy - każdy zobaczy tu sprzeczność. Pośpieszył się, ale zasadniczych zaniedbań w jego postępowaniu nie znajduję. Mamy do czynienia z trudnym partnerem. I powinniśmy popierać rząd, by nie pozwolić Rosjanom grać na wewnętrznych różnicach.

Kiedy Tusk był bliższy prawdy: gdy mówił, że raport jest nie do przyjęcia, czy kiedy nazywał go "niekompletnym"?

Nie jestem specjalistą. Raport MAK jest miejscami bezczelny, pomija ważne okoliczności. Ale to zostało w ostateczności...

20133

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]