/ MACIEJ GĘBACZ / HEIMDALL FOTOGRAFIA
Ciasna zabudowa – na co dzień porządkująca krajobraz Spisza, podtatrzańskiego regionu przedzielonego granicą – przyczyniła się do rozmiarów ognia, który 19 czerwca strawił kilkanaście gospodarstw w Nowej Białej. Ludzie nie zginęli, ale mieszkańcy i strażacy, ściągani nawet z Krakowa, nie zdążyli ocalić wielu zwierząt i całego dobytku. Ponad sto osób straciło dom. Pierwsze godziny po pożarze upłynęły pod znakiem zbiórek organizowanych w remizach, kościołach i na boiskach całego powiatu nowotarskiego. ©(P)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















