W święto Cyryla i Metodego Liturgia prześwietliła nas Słowem zaczerpniętym z Ewangelii św. Łukasza, zlecającym misję siedemdziesięciu dwóm uczniom (zob. Łk 10, 1-9). Orędzie, z jakim posyła ich Jezus, zostało zamknięte w jednym zdaniu: „Przybliżyło się do was królestwo Boga”. Zdanie to pada jako ostatnie w przemówieniu Pana (w. 9b). Wcześniej (w. 3-9a) Chrystus obszernie opisuje postawy, jakich oczekuje od swoich uczniów: mają być bezbronni „jak owce między wilkami”, zdani na dobroć tych, do których dotrą, wnoszący wszędzie „pokój”, poprzestający na tym, co zostało im zaoferowane, bez poszukiwania lepszych warunków („nie przechodźcie z domu do domu”), z uwagą skupioną szczególnie na chorych („uzdrawiajcie chorych, którzy tam są”). Trudno nie zapytać, skąd się biorą te proporcje: tak niewiele o tym, co mają mówić, a tak wiele o tym, jakimi mają być, aby ich misja mogła być owocna.
Odpowiedź kryje się w zdaniu otwierającym perykopę, które definiuje misję uczniów: Jezus wyznaczył „jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał” (Łk 10, 1). Czytając te słowa, trzeba koniecznie sięgnąć do tekstu oryginalnego. Brzmi on nieco inaczej niż polski przekład i mówi nie tyle „wysłał ich przed sobą”, co dosłownie: „wysłał ich przed swoją osobą” (pró prosópou autou) lub – jak przetłumaczył na łacinę św. Hieronim – „wysłał ich przed swoją twarzą” (ante faciem suam).
Oczywiście, twarz można opisać. Znacznie sensowniej jest ją jednak po prostu pokazać. Przedstawić Twarz Tego, który jest „Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata” i którego „kości nie będą łamane”, gdyż jest Barankiem Paschalnym. Pokazać Twarz Tego, który „będąc bogatym, dla nas stał się ubogi” i który „nie ma, gdzie by głowę mógł skłonić”. Objawiać Tego, który ogłasza: „Pokój zostawiam wam; pokój mój daję wam. Nie tak, jak daje świat – Ja wam daję”. Być portretem Tego, który nie tyle „leczył wszystkie choroby”, ale brał je na siebie – z czułością i męstwem dotykając każdego chorego (z trędowatymi włącznie).
Jeśli nie potrafimy (nie chcemy) Go pokazać takim, jakim jest, nie ma wielkiego sensu o Nim mówić. Ostatecznie Słowo o Bogu jest nie tyle spisane, co wcielone!
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















