Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Poród z Ducha

Poród z Ducha

14.05.2018
Czyta się kilka minut
MEDYTACJE WIELKANOCNE | Boski Wiatr istnieje w nas „od środka”, jest tym, co najbardziej nasze.
Ryszard Otręba, 143, Pozorna harmonia V, gipsoryt, 1996 (fragment) Z ARCHIWUM ARTYSTY
J

Jeśli się nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios” (Mt 18, 3). Dzieci nie żyją jeszcze zbyt długo na świecie. Dzieci niedawno się urodziły. „Jeśli ktoś nie narodzi się powtórnie, nie może zobaczyć Królestwa” (J 3, 3) – mówi Jezus do podeszłego już faryzeusza Nikodema. Członka starszyzny i nauczyciela Izraela. Słowa Jezusa wzbudzają zdumienie. Czy można ponownie wejść do łona matki? A jednak... „Jeśli ktoś nie narodzi się z wody i wiatru – nie wejdzie do Królestwa” (J 3, 5).

Urodzeni z ciała – dziedziczymy cechy rodziców. Ich zdolności, ale i uwarunkowania. Wychowywani w określonej kulturze – taki, a nie inny obraz świata i sposób działania. Określają nas cechy gatunku; genetyczny program, którego podstawa niewiele różni się od tej właściwej kapuście. Ewolucyjne mechanizmy całej przyrody kierują ogromną częścią naszego zachowania: jedz i śpij, tokuj i...

4295

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

no i jest - przynajmniej w tym naszym, ludzkim, jakże przecież ograniczonym i na miarę właśnie ludzka szytym sensu rozumieniu

...chociaż Duch Święty niesienie ze sobą wypełnienie Epifanii-czyli objawienia Boga w człowieku Jezusie Chrystusie. Konfesja katolicka-epifaniczna, czy apofatyczna? Gdy jest potrzeba "wszystko wyjaśnić" w kwestiach wiary i ją "uporządkować w kanony", powstaje jakaś suma teologiczna z wieloma wypunktowanymi kwestiami. Ale wobec Ducha Świętego, każda taka suma jest jedynie "stertą wymłóconej słomy"-jak podsumował swój wieloletni wysiłek intelektualny Tomasz z Akwinu, który próbował wiarę "logicznie wyjaśnić". I za tą apofatyczną "stertę słomy", dostąpił świętości w Kościele Powszechnym-pomimo, że jego Summa theologica, była(i bywa jeszcze czasami)wykorzystywana dla koncepcji sekciarskiej konfesji, którą przewrotnie nazywano "katolicką". Ale Duch Święty dociera nawet do watykańskiej konfesyjnej twierdzy, bowiem ponad 50 lat temu, stary człowiek, a nowy papież, otworzył okna tej twierdzy, by wpuścić "świeży powiew do Kościoła". Powiew Ducha Świętego? Czy zainspirował go tego Duch Święty?

z pewnością - pytanie, czy był to ten sam DŚ, co wcześniej inspirował innych papieży, tych z Borgiów na przykład?

Bo przynajmniej łaska Boża objawia się właśnie w ludzkim grzechu. I pewnie to Duch Święty grzech ludzki przemienia w Bożą łaskę(?)

ja tak od dawna podejrzewałem, prosze Pana, że całe zło na świecie, diabeł, grzech, cierpienie i w ogóle te klimaty - to Boga sprawka, i wszystko jedno, spartaczona robota czy głupi żart - skoro po dziś dzień nie naprawił, znaczy nie chce albo nie umie... ale żeby tak jak Szanowny Pan sugerować, że najpierw Duch Święty do grzechu nakłania, by się post factum łaską wykazać - na to nie wpadłem - czy to przypadkiem nie heretycka teoria?

Duch i wolność to fundament miłości, czyli relacji współ-istnienia. "Bóg stwarza wszystko z miłości", czyli konstruuje relacje na zasadzie "daję z siebie wszystko". Relacja wymaga partnerstwa i adekwatnego daru "ofiary pełnej i czystej". Ten brak pełności i czystości w stworzeniu(naturze) jest złem (szatanem). Szatana dopiero może ocenić intelekt(człowieka), który może ze swojej cudzożywności(czyli istnieniem na koszt innego) uczynić wdzięczność-eucharystię, a tą cudzożywność logicznie sformatować wg zasad Logosu (Tory). Szatan staje się wtedy, gdy intelekt przyjmuje tezę o samożywości (samo-istnieniu natury), a zamiast Logosu, jest egocentryczne samo-stanowienie. Zaś grzech jest dydaktycznym fundamentem łaski i eucharystycznej wdzięczności, czyli tego, co buduje relację współistnienia wyrażoną formułą Trójcy Przenajświętszej...Czyli innymi słowy: lanie wody-z oceanu do dołka za pomocą małego kubka(za św. Augustynem). Dla (anty)intelektualnego betonu pozbawionego doświadczenia łaski (a tym samym i eucharystii), takie przelewanie wody jest "duchowym niebezpieczeństwem", więc rzuca anatemami(gdy ma taką władzę), bo chce Kościół budować na swoim betonie, a nie na Eucharystycznej Skale...A Kościół z betonu, to bunkier, czyli kompletna herezja w jak najbardziej pejoratywnym znaczeniu...

gadu gadu, pitu pitu, a robić ni ma komu

...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]