Polski skarb w Hiszpanii, zapomniany przez Kościół

Historii nie da się cofnąć. Nie ma szans, by polskie zabytki wróciły ze Szwecji. Jeśli staramy się o zwrot czegoś od innych krajów - albo zastanawiamy się, czy oddawać coś innym - to w praktyce mówimy o dziełach zrabowanych bądź przemieszczonych w wyniku II wojny światowej. Media koncentrują się przy tym na tak słynnych sprawach, jak "Berlinka" czy lwowskie zbiory Muzeum Lubomirskich, które Polska pragnęłaby repatriować z Ukrainy. Mało kto jest świadom, jak wiele polskich dzieł może znajdować się w miejscach zupełnie niespodziewanych.
Czyta się kilka minut

Na przykład w Hiszpanii: tamtejsze muzea i kościoły posiadają wiele kosztownych sprzętów liturgicznych czy zabytkowych ornatów, które prawnie należą do polskiego Kościoła. Niemcy zrabowali je ze świątyń znajdujących się na terenach włączonych w 1939 r. do Rzeszy: na Pomorzu, Śląsku, w Wielkopolsce. Później przekazali je "w prezencie" dla Franco i hiszpańskiego Kościoła, w ramach zabiegów, których celem było nakłonienie Hiszpanów, by włączyli się do wojny. Zabiegi nic nie dały, ale nasze skarby pozostały do dziś poza Polską. Wydaje mi się, że polski Kościół nawet nie wie, gdzie są, i że powinien się domagać ich zwrotu.

Autorka jest historykiem, ekspertem w sprawach restytucji dzieł sztuki. Mieszka w Warszawie i Monachium.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”