Reklama

Polonista po maturze

Polonista po maturze

28.08.2005
Czyta się kilka minut
Kolejna nowa matura dopiero za 10 miesięcy, ale skoro w tej niedawnej nie wszystko nadawało się do pochwalenia, może warto już teraz zacząć rozmowę o zmianach?
N

Nowa matura i tak pojawiła się 10 lat za późno. Objęła nie tylko eksperymentalny rocznik uczniów, ale i nauczycieli w niektórych przypadkach od ponad 30 lat doświadczanych zmianami nauczania i egzaminowania. Musieli być dla uczniów wsparciem, ale nie ukrywali, że nowa matura może okazać się doświadczeniem traumatycznym - przekładali więc właśnie lęki i/lub niepewność kompetencji na i tak już zdezorientowanych maturzystów. Tymczasem matura w nowej formule to egzamin rzetelnie sprawdzający nie tylko umiejętności uczniów, ale i kompetencje dydaktyków. Nie wszyscy nauczyciele pracują z geniuszami, ale z uczniowskich wyników sporo można się dowiedzieć. Oto moje, polonisty, uwagi do nowej matury.

Uczniowie w większości docenili możliwości wynikające z wrześniowego wyboru tematu prezentacji do egzaminu wewnętrznego. Niesamodzielność była cechą znikomej ich części. Większość to wynik rzetelnej, może nie całorocznej, ale własnej pracy. Wielu wystąpień słuchałem z satysfakcją, nawet pokorą wobec wartości merytorycznej, profesjonalizmu wynikającego z autentycznej pasji, jakości polszczyzny i wysokiego poziomu “rozmowy". To świetny - pierwszy w życiu młodego człowieka - sprawdzian psycho-lingwistyczny. Uczeń bowiem ma nie tylko poradzić sobie ze zdenerwowaniem. To właściwie okazja zastosowania zespołu środków rodem z klasycznej ars oratoria. Poza umiejętnością “studiów nad tematem" może właśnie elementy “sztuki autoprezentacji" przydadzą się w dorosłym życiu najbardziej? (Może warto zwiększyć liczbę możliwych do przyznania punktów za “rozmowę egzaminacyjną".) Tak samo popieram formułę egzaminów zewnętrznych, sprawdzających rozumienie tekstu, interpretację pytań, logiczne myślenie i formułowanie poprawną polszczyzną odpowiedzi (nawet w nakazanej formie). Może jednak, zwłaszcza na poziomie rozszerzonym, pojawiłaby się alternatywna propozycja pisania eseju? Na pewno trzeba zwiększyć liczbę możliwych do przyznania punktów za tzw. walory, np. skojarzenia filozoficzne, kulturowe, literackie, z pogranicza sztuk, także za wykraczające poza “klucz", a uzasadnione pomysły interpretacyjne. I, na zasadzie równowagi, stworzenie możliwości obniżenia wartości pracy, a nawet dyskwalifikacji, z powodu niezgodności z tematem.

W związku z nową maturą korekty wymaga jednak programowe obligatorium, choćby przez eliminację części tekstów powstałych przed 1918 r. Większa swoboda w ustalaniu czytelniczego kanonu pozwoli nauczycielowi porozmawiać z uczniami choćby o prozie Olgi Tokarczuk, Andrzeja Stasiuka czy Doroty Masłowskiej. Bo w tym kręgu czytelniczych zainteresowań maturzysta roku 2006 pozostanie. Nie łudźmy się: nie zabierze na wakacje tomików Jana Kochanowskiego czy Juliusza Słowackiego, prędzej ks. Jana Twardowskiego, Edwarda Stachury, Wisławy Szymborskiej. Tymczasem w obecnym “zestawie obowiązkowym" (tzw. podstawie programowej) zapisano taką liczbę dzieł dawnych, że na współczesność - w 2,5-letnim cyklu pracy - brak już czasu.

MAREK GUBAŃSKI, polonista z VI LO w Poznaniu

O nowej maturze pisali na naszych łamach m.in. Krzysztof Biedrzycki i Witold Bobiński (nr 22/05), Marta Wyka (nr 24/05) i Anna Mateja (nr 28/05).

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]