Polki nie chcą rodzić za pieniądze

Głównym celem uchwalonej przez PiS w 2016 r. ustawy „Za życiem” miało być zmniejszenie liczby legalnych aborcji. Nie udało się: w ubiegłym roku wykonano 1076 zabiegów (więcej niż rok wcześniej).
Czyta się kilka minut
Czarny Piątek, Warszawa, marzec 2018 r. / JUSTYNA ROJEK / EAST NEWS
Czarny Piątek, Warszawa, marzec 2018 r. / JUSTYNA ROJEK / EAST NEWS

Niedawno na jednym z forów matka ciężko niepełnosprawnego dziecka napisała, że nie świętuje pierwszych urodzin córki. Z czego ma się cieszyć? Że ma dziecko leżące, bez kontaktu? Wymagające ciągłej rehabilitacji i wizyt u specjalistów, na które jej nie stać? „Gdybym mogła wybierać, wolałabym, (...) żeby umarła. Bo to nie jest kraj dla ciężko chorych ludzi” – pisała. Opisywała też swoje perypetie z ustawą „Za życiem”, z rehabilitacją córki i opieką nad nią. Pomoc państwa jest znikoma, jeśli nie żadna.

„Za życiem” okrzyknięto „trumienkowym”: kobiety decydujące się na urodzenie dziecka z wadami letalnymi (które umrze po porodzie) bądź z niepełnosprawnością otrzymują jednorazowy zasiłek w wysokości 4 tys. zł. Inne zapisy (np. o rehabilitacji czy ułatwionym dostępie do specjalistów) są martwe. Niektóre ośrodki zajmujące się rehabilitacją dzieci w ramach ustawy poinformowały, że z powodu braku funduszy zajęcia nie będą się odbywać.

Znam wiele matek niepełnosprawnych dzieci. Żadna nie urodziła pod wpływem ustawy. Decydowały względy moralne (prawo do naturalnej śmierci) albo choroba dziecka wychodziła na jaw dopiero po porodzie. Kobiety, które dowiadują się, że płód obciążony jest wadą genetyczną, w większości decydują się na zabieg, ale najczęściej za granicą. W Polsce, w dużym mieście, w państwowym szpitalu słyszą od lekarza-genetyka: „Jeśli chce pani usunąć, radzę wyjechać, dla własnego komfortu”. Więc żadne statystyki nie są tu wiarygodne – zabiegów jest o wiele więcej.

Każda kobieta nosząca w swoim ciele chore dziecko stoi przed tragicznym wyborem. Ustawa „Za życiem” ani żadna inna ustawa tego nie rozwiąże. Potrzebne jest systemowe wsparcie państwa. Ale tego nie wolno łączyć z problemem aborcji. ©


CZYTAJ TAKŻE: Matka dziecka cierpiącego na mózgowe porażenie dziecięce: – Wstyd mi, ale musiałam nauczyć się kombinować. W tym kraju każda matka niepełnosprawnego dziecka jest na to skazana >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 45/2019