Reklama

Powiedz mu wszystko. Historie rodziców, którzy towarzyszyli dzieciom podczas umierania

01.08.2022
Czyta się kilka minut
Do Anny wciąż wraca pytanie: „A może mój syn mógł przeżyć?”. Zgodziła się na otoczenie go opieką paliatywną. Uważała, że oszczędza mu cierpienia. Teraz czuje, jakby zadecydowała o jego śmierci.
Oddział porodowy Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, listopad 2020 r. PIOTR HUKAŁO / EAST NEWS
R

Rodziców, którzy towarzyszyli noworodkom i niemowlętom podczas umierania, szukam m.in. na specjalistycznych forach internetowych. Proszę o pośrednictwo pomagające im fundacje. Odpowiadają mi matki. Ich historie weryfikuję. Jedna z nich mówi podczas autoryzacji tekstu: „To jednak dla mnie za trudne. Nie pisz o mnie”.

Choć niektóre z tych historii wydarzyły się kilka lat temu, wielu rodzicom wciąż nie udało się wyjść z traumy. O tym, jak potoczyły się ich losy, zadecydowały m.in. przyjęte w szpitalu reguły. Anna pisemnie zgodziła się na paliatywne leczenie syna. Aleksandrę poproszono tylko o złożenie podpisu pod informacją o krytycznym stanie zdrowia dziecka i objęciu go opieką paliatywną. Anna czuje, że życie dziecka zależało poniekąd od niej. Aleksandra – że decyzję o terapii paliatywnej podjęli lekarze.

Pytam prof. Ryszarda Lauterbacha, kierownika Oddziału Neonatologii...

19368

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]