Dzień dobry,
Jestem bardzo rozczarowana postawą władz zakonu Marianów, pokazujących swoją decyzją, iż nie bardzo rozumieją ani wagę dyskusji (zwł. w erze powszechnego dostępu do informacji) ani mechanizmy eliminowania jakichkolwiek różnic, prowadzące ostatecznie do karykatury.
Wypowiedzi publicystów uzurpujących sobie prawo do szczegółowego rozstrzygania, jakie sądy powinny wygłaszać osoby na danych stanowiskach czytam w kategorii kiepskiego żartu. Podstawowym tekstem wiary jest Biblia, tekst złożony, wielowątkowy i często trudny w interpretacji. Pokusa żeby ustawiać innych po kątach jest chyba tym większa im mniej o nim wiemy.
Czy zależy mi na Kościele który będzie mi próbował wkleić do głowy jeden "właściwy" schemat, zupełnie jakby znał odpowiedzi na wszystkie pytania? Przecież wiem, że wszystkich odpowiedzi nie zna.
Nie mogę się też oprzeć wrażeniu, że wydający tę decyzję bardzo wątpią w możliwości polskiego społeczeństwa do własnej oceny zdarzeń ( Polacy sami nie myślą, ale nawet lepiej niech nie zaczynają, bo i tak do niczego dobrego nie dojdą - trzeba dać "gotowca", jak ściągę kiepskiemu uczniowi)
Mam nadzieję że ten zakaz szybko się skończy lub zostanie zniesiony, bo ośmiesza i gubi autorytet ludzi którzy próbują nim walczyć
Anna
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













