Podobieństwo

31 sierpnia pod pomnikiem w Gdańsku obchodzono 28. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych - bez udziału Lecha Wałęsy. We "Flircie z Melpomeną", zbiorze przedwojennych recenzji teatralnych Tadeusza Boya-Żeleńskiego, jest taka mała perełka. Najpierw data premiery, nazwa i adres teatru, tytuł sztuki, a potem składająca się z ośmiu słów recenzja: "Jacyś ludzie nauczyli się tego na pamięć. Wstyd".
Czyta się kilka minut

Bal

Owszem, ten bal mnie ciekawi. Skoro ma zmienić wizerunek prezydenta i całego ugrupowania, musi to być strzał z grubej rury. Jeżeli rura nie jest przygotowana, może to być rozkoszna improwizacja. Jak wiadomo, rozkoszna improwizacja musi być wyreżyserowana w każdym najdrobniejszym detalu, i to przez bardzo dobrego reżysera. Może więc zrobić coś pośredniego między rurą i improwizacją? Coś w rodzaju misterium z akcentami frywolnymi, coś, co jest lekkie, posiada duży ciężar gatunkowy i głęboki patriotyzm. Albo rodzaj maskarady. Prezydenci mogliby wystąpić w maskach, co by również pomogło ukryć, kto nie przyjechał. Ale media wszystko wyniuchają. Więc nie wpuścić mediów. Ha, ha! Niewpuszczenie mediów na jakąkolwiek imprezę jest strzeleniem sobie w stopę!

Mimo tych wszystkich zastrzeżeń, nie obawiałabym się nadmiernie, gdyby bal miał się odbyć za dwa lata, góra trzy. Ale ponieważ on ma się odbyć za niecałe dwa miesiące, zimny dreszcz przeleciał mi przez plecy. I właśnie ten dreszcz sprawia, że bal, owszem, ciekawi mnie.

Po wakacjach

Skończyły się wakacje i młodzi wrócili do nauki, starsi do pracy, a posłowie, senatorowie i część dziennikarzy do permanentnej rozróby. Tyle się teraz dzieje na świecie rzeczy ważnych, dramatycznych i zasługujących na głębszą refleksję, a nas - przez większą część dnia - karmi się widokiem wykrzywionych nienawiścią twarzy, hałasem rozindyczonych głosów i mnóstwem niepotrzebnych nikomu komentarzy! Przecież gdyby tych panów przestać nagle fotografować i nagabywać o wypowiedzi, po paru dniach zeszłoby z nich powietrze, a kraj stałby się spokojniejszy, mądrzejszy i bardziej estetyczny. ?h

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 38/2008