Pieniądze w gazecie

Piotr Wierzbicki to postać nietuzinkowa. Poglądy miewa kontrowersyjne, ale zawsze błyskotliwe. Z pewnością Wierzbicki ma klasę. O panu Sakiewiczu wiadomo znacznie mniej. Nie rozstrzygając, kto ma rację w awanturze w Gazecie Polskiej, trudno sobie wyobrazić, by Wierzbicki chcąc pozbyć się dziennikarza uciekł się do pretekstu. I to tak pokrętnego - miałby wymyślić historyjkę, że Sakiewicz zaproponował GP pisanie dobrze o pewnej firmie w zamian za pieniądze.
Czyta się kilka minut

Ale w tej historii ważniejsze jest co innego. Coś, co wychodzi poza przypadek jednej gazety. Dziennikarze, publicyści, działacze, całe środowiska, które potrafiły odmówić przyjęcia roli komunistycznej papugi, stają się mniej pryncypialne, gdy ich rozmówcą staje się nie ponury pan z urzędu, ale pieniądz. O czym pisać, a o czym nie, kogo pochwalić, a kogo zganić - o tym coraz częściej decydują nie redaktorzy, a ludzie odpowiedzialni za stronę finansową gazety.

“Gazeta Polska" to medium małe, nie należy do wielkiego koncernu, zdolnego do długotrwałej walki. Jak pisał jej (były już) redaktor naczelny - największym kapitałem pisma jest wiarygodność. Jak łatwo ją stracić - wiadomo. Że Wierzbicki walkę o nią przegra - można było się spodziewać. To, że tę walkę podjął - budzi szacunek.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2005