Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Papież: nie dla logiki spiskowej podczas Synodu

Papież: nie dla logiki spiskowej podczas Synodu

09.10.2015
Czyta się kilka minut
Franciszek wzywa ojców Synodu, by nie doszukiwali się spisków i nie działali wedle mentalności lobbystycznej po tym, jak trzynastu kardynałów i biskupów dało wyraz podejrzeniom, że zgromadzenie może być „pilotowane” w kierunku większego otwarcia.
Synod
Synod biskupów o rodzinie, Watykan, październik 2015 r. / fot. AFP/EAST NEWS
P

Pierwszy dzień obrad Synodu ds. rodziny, czyli poniedziałek, cechowały naciski wewnętrznych i zewnętrznych lobbies, które spowodowały że górę wzięła logika „spiskowa”. Tak nazwał ją następnego dnia, niespodziewanie, wobec wszystkich ojców Synodu, papież Franciszek. Co tak naprawdę zaszło w trakcie pierwszych 24 godzin Synodu, mimo że Bergoglio wzywał do spojrzenia oczami wiary i Ewangelii, tłumacząc, iż spór między biskupami nie powinien przypominać debaty w parlamencie?

Od pierwszego briefingu dla prasy mówiło się, iż niektórzy ojcowie Synodu podali w wątpliwość ustalony sposób procedowania zgromadzenia. W rzeczywistości, jak dowiaduje się Vatican Insider, chodziło o znacznie cięższy zarzut. Trzynastu ojców – kardynałowie i biskupi – dali do zrozumienia, ze Synod jest w jakiś sposób „pilotowany” przez sekretariat generalny (a w gruncie rzeczy przez Papieża). Tak, by przyjął kierunek na rzecz większego otwarcia. Konkretne zarzuty były dwa: hipoteza, że moderatorzy i relatorzy circuli minores mieliby zostać mianowani przez Sekretariat, a więc odgórnie, co mogłoby ukierunkowywać debatę. A po drugie, brak wyboru członków komisji odpowiedzialnej za stworzenie dokumentu końcowego.



Warto zauważyć, że inni dostojnicy kościelni niewchodzący w skład zgromadzenia oraz związane z nimi kręgi dziennikarskie powtarzały od tygodni jak refren słowa o Synodzie „pilotowanym” tak, by „zagrozić tradycyjnej doktrynie w sprawie małżeństwa”. Najostrzej wystąpił na sali plenarnej kardynał George Pell. Powtórzył on w swym wystąpieniu słowa artykułu amerykańskiego czasopisma „First Things”, podpisanego pseudonimem Xavier Rynne II. Trzynastu ojców Synodu podtrzymujących teorię spiskową zwróciło się z apelem bezpośrednio do Franciszka.

Odpowiedź nadeszła we wtorek 6 października rano. Po pierwsze wystąpił sekretarz generalny Synodu kard. Lorenzo Baldisseri, który potwierdził, że moderatorzy i relatorzy circuli minores zostaną wybrani przez samych ojców Synodu, tak jak to się działo rok temu – a nie wskazani odgórnie.

Po drugie przypomniał, że podczas Synodów poprzedzających obecny pontyfikat opracowanie tekstu końcowego było tradycyjnie powierzane wąskiej trzy-czteroosobowej grupie wyłanianej z wewnątrz Sekretariatu. To dopiero Franciszek rok temu zechciał ją poszerzyć, dodając po jednym ojcu z każdego kontynentu (przez co jej liczebność wzrosła do dziesięciu). I tak samo będzie w tym roku. A zatem nawet podczas zeszłorocznego Synodu nie było głosowania w celu wyznaczenia członków komisji opracowującej dokument końcowy. Zwolennicy teorii spiskowej popełnili błąd, myląc tę komisję z komitetem, który pisze posłanie Synodu do świata – krótki tekst (zresztą w tym roku go nie będzie), niemający nic wspólnego z obszerniejszym dokumentem końcowym, który uwzględnia wszystkie wystąpienia i poddany zostaje głosowaniu przez wszystkich ojców, by potem zostać wręczony Papieżowi w formie propozycji.

A zatem żadnych spisków. Po dementi Baldisseriego we wtorek rano nieoczekiwanie zabrał głos Franciszek. Jego wystąpienie nie było przewidziane, ale w sposób oczywisty chciał on odpowiedzieć ojcom formułującym teorię spiskową i ich zwolennikom w kręgach kościelno-medialnych na zewnątrz. Bergoglio wspomniał właśnie o „hermeneutyce spiskowej”, określając ją jako „socjologicznie słabszą” i budzącą rozdźwięki pod względem teologicznym – jak ujawnił na twitterze o. Antonio Spadaro. To tak, jakby rzec: teoria spiskowa stanowi przeciwieństwo tego, do czego zostaliśmy tu wezwani; dość już tej mentalności, która wszędzie widzi spiski i knucie. Jego słowa powitano oklaskami. 


Andrea Tornielli jest redaktorem prestiżowego watykańskiego portalu Vatican Insider.  Portal jest prowadzony przez dziennik „La Stampa” i wydawany w trzech językach: włoskim, angielskim i hiszpańskim.

Tygodnik Powszechny" współpracuje z portalem, na naszej stronie internetowej regularnie publikujemy teksty Torniellego.


Papież powiedział również, że za oficjalne dokumenty Synodu z 2014 r. należy uważać jego dwa wystąpienia oraz końcowe sprawozdanie. Słowa te zapewne miały uspokoić wszystkich ojców, którzy odczuli wstępne sprawozdanie kardynała Petera Erdö jako zbyt zamknięte na wszelką debatę i pogłębienie w kwestii sakramentów dla osób rozwiedzionych, tak jakby nie było zeszłorocznego Synodu i przebytej potem drogi. Franciszek uściślił również, że „katolicka doktryna o małżeństwie nigdy nie została dotknięta, nikt jej nie zakwestionował podczas zgromadzenia nadzwyczajnego, pozostaje zachowana w całości”. Poradził ojcom, by nie ulegali wpływom i nie ograniczali swojego horyzontu, „tak jakby jedynym problemem była komunia dla rozwodników w nowych związkach”.

Echo wydarzeń pierwszych 24 godzin Synodu pojawiło się podczas briefingu dla prasy. Arcybiskup Filadelfii Charles Chaput oświadczył: „Papież powiedział nam we wtorek rano, że musimy unikać myślenia tak jakby jeden spiskował przeciw drugiemu, lecz pracować na rzecz jedności między biskupami. Sądzę, że jest to wezwanie skierowane do wszystkich w Kościele... Ale zarazem nigdy nie uczestniczyłem w żadnym zgromadzeniu kościelnym, w którym nie występowałyby grupy zbierające się i lobbujące na rzecz określonych rozwiązań i kierunku”.

Przełożył Paweł Bravo

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Watykanista włoskiego dziennika „La Stampa”, inicjator i moderator strony „Vatican Insider”. Ostatnio wraz z Giacomo Galeazzim opublikował książkę „Papa Francesco: questa economia uccide” (...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

W autoryzowanej przez niego samego swojej biografii kard.Daneelsa jest informacja, iż już przed śmiercią JPII grupa "tygodnikowopowszechnych" z ducha kardynałów spotykała się w Santkt Gallen w Szwajcarii, by naradzać się nad ograniczaniem wpływów J.Ratzingera, a potem by promować J.Bergolio jako kandydata Kościoła otwartego na papieża. http://www.pch24.pl/kard--danneels-nalezal-do-opozycji-wobec-benedykta-xvi--przygotowal-wybor-franciszka,38657,i.html.

Śmieszne jest pomstowanie na uchybienia demokracji na synodzie, skoro jego uczestnicy w żaden sposób demokratycznie nie reprezentują stanowiska ogółu katolików.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]